Dzień jak co dzień

W sobotę kożuch, w poniedziałek krótkie spodenki. Ale pogoda.

Kilka ostatnich dni intensywnie ogrodowałam. Wszystko mnie boli. Ajajaj ale musowo było odrobić zaległości. Wszak oprócz tarasu mam jeszcze zalesie ( dla niewtajemniczonych – kilkanaście arów ilastej ziemi, na której mam skrzynkowy ogródek i foliaka )

Obrobiłam więc truskawki, bo czekały na to już od dawna, Przewidłowałam dwie grządki pod… no właśnie sama nie wiem pod co. Grządki mają trzeci rok.  W pierwszym były nawożone obornikiem. Najpierw były na niej pomidory, później dynie. Kompletnie bez sensu z punktu widzenia zmianowania, ale  sami rozumiecie…brak miejsca. Teraz chyba dobrze byłoby wysiać tam fasolkę. Może tyczną ? Tylko trzeba by zbić jakąś pergolkę… Od tych wideł plery mnie bolą.

Wyczyściłam ziołową grządkę i w końcu poobcinałam pozimowe kikuty z szałwii. Teraz wyglądają przyzwoicie. Swoją drogą idzie im 8 rok, staruszki się z nich robią.

Mężu zbił mi jeszcze jedną grządkę ze starej kanapy i desek  Powoli zalesie wygląda jak postapokaliptyczny ogród szalonej wiedźmy. Szafki połatane deskami i skrzynie kanap jako grządki, wyłożone starą folią.

Kilka skrzyń zrobionych ze starych palet ząb czasu nadgryzł już solidnie, jedną musiałam rozebrać, bo mrówki się do niej dobrały. Stąd odzyskowe łatańce. Nie uśmiecha mi się kupowanie desek w tartaku na ten wiwat. Za droga imprezka. Pocieszam się, że jestem trendy, teraz jest moda na Zero Waste. A estetyka…Posieję brzegiem smagliczki i nasturcje i będzie dobrze.

Wykopałam dół ogniskowy do palenia drewna w bezpiecznej odległości od drzew i części grządkowej. W totalnej glinie! Normalnie spokojnie można garnki lepić. Będę w nim sporządzać popiół drzewny

Koleżanka przywiozła mi 5 kostek słomy pszenicznej, wszystko będzie pięknie ściółkowane w tym roku, i na zalesiu i na tarasie. Już się zastanawiam jak przytrzymać tą słomę w donicach i skrzyniach. Do tej pory ściółkowałam chrobotkiem, ale ten po dzielnej, kilku letniej służbie dokonał żywota. W tym roku stawiam na słomę i kokosowe krążki. Te ostatnie niestety nie są tanie, więc na razie tylko kilka sztuk w ramach eksperymentu.

No wiem. Trochę niebalkonowy ten dzisiejszy wpis, ale na tarasie też się działo. Dzień zaczęłam od wyniesienia rozsad na balkon.

Niestety nie wszystkie bakłażany były gotowe na takie zimne powietrze i słońce.  „Dzień i Noc” kiepsko wygląda po tym hartowaniu. Trudno. Nie mam czasu stać nad rozsadami na tarasie i patrzeć czy coś nie mdleje. Musi sobie poradzić.poparzenie słoneczne na liściu bakłażana

Chciałam Wam powiedzieć, że dopiero niedawno zauważyłam u siebie syndrom pielęgniarski. Jasne przejmuję się, że jakaś roślina mi niedomaga. Ale nie wpadam w panikę, jak onegdaj biegając w kółko i krzycząc: „Co robić! Co roooobić!Zajęło mi to raptem 15 lat . Teraz patrzę na poparzenie słoneczne i ze sceptyczną miną konstatuję: ” kapkę za dużo było tej kąpieli, no nic…” Decyzje o opryskach przychodzą mi just like that, że o amputacjach nie wspomnę. Ogólnie fachowa beznamiętność.

Ale, ale…Mogę też pochwalić się odznaką nekromanty 4 stopnia. Nie pozostawiam bowiem przypadków beznadziejnych by dokonały żywota; mając pełen parapet w zasadzie należałoby traktować takowe jako zrządzenie losu; a ja reanimuję je niczym serialowi lekarze, krzyczący przy masażu serca, między jednym trzaskającym żebrem a drugim: ” Nie na mojej zmiaaniee!!! Oczywiście nie każdy pacjent da się uratować, i choć determinacja mnie nie opuszcza, po zgonie otrzepuję się i wracam do innych zajęć, nie rozdzierając szat, a jedynie na chłodno analizując popełnione błędy.

Na szczęście to sporadyczne przypadki. Inaczej nie wiem, czy umiałabym zachować taką zimna krew. Tak czy inaczej uważam to za wielki postęp.

W nocy padało. Dzień zapowiada się pochmurny, temperatura raczej niewyględna. Chyba zajmę się przesadzaniem pomidorów. Co chwilę kolejna partia dorasta do przeprowadzki. O…i posieję okry i ogórki. No to do dzieła.

Z ogrodniczym pozdrowieniem

Anja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *