Podsumowanie sezonu 2020 i kilka słów o planach na ten sezon.

Z racji na mnogość zmian w moim życiu, które przyszły wraz z Covidem, blogowanie zeszło na dalszy plan. Zajęłam się na poważnie zoopsychologią i trenerką, wróciłam też do szycia i powolutku rozkręcam działania w stronę stworzenia firmy produkującej akcesoria dla psów. Z czegoś trzeba żyć, a blog to tylko wydatki niestety. Nie chcę jednak go zarzucać, wiem bowiem, że po 5 sezonach, zgromadziłam jednak skromne grono czytelników 🙂

To dla Was będę ile sił mi starczy, kontynuować dzieło. Jeśli jednak chcecie się szybko ze mną skontaktować, to polecam stronę blogu na facebooku, oraz grupę. Tam przeniesie się spora część działań. Będą pojawiać się info o webinarach, bo planuje takowe na ten sezon i inne perełki. Tu nadal będę opisywać swoje zmagania z warzywnictwem, pisać artykuły i dzielić się z Wami wiedzą. Nie obejdzie się tez bez prywatnych rozważań 🙂

Sezon 2020

Był trudny. ZZ wpakowała mi się na balkon, chyba po raz drugi odkąd uprawiam na nim warzywa. Pogoda była kapryśna, zbiory umiarkowane. Sporo pomidorów i papryk popsuło się na krzakach, przez ulewne deszcze. Trzeba było czujnie zbierać owoce gdy tylko się zarumieniły. Mam nadzieję, że ten sezon będzie łaskawszy. Zima była prawdziwa, z mrozem i śniegiem, to może i lato będzie mniej kapryśne.

Balkonowy Warzywnik w mediach.

Otóż zostałam poproszona o wywiad dla łódzkiej telewizji lokalnej. Nagrałam krótki materiał 🙂 ale powiem Wam, że nie było to dla mnie łatwe. Sztywna byłam jak kij przed okiem kamery, z resztą sami zobaczcie

Byle do wiosny

Teraz czekam na kolejny sezon, który tuż tuż. Mam zamiar okroić obsadę balkonową do niezbędnego minimum. Pierwsze siewy papryk planuję na połowę lutego. Ostre ograniczę do dosłownie kilku doniczek. Balkon konstrukcyjnie troszkę budzi moja niepewność. Już w zeszłym roku zaczął kruszyć się od spodu. Nie chcę doprowadzić do katastrofy budowlanej, więc sukcesywnie go odchudzam. Ale pojawią się też nowości. Ze wszystkiego będę zdawać relacje na bieżąco.

z ogrodniczym pozdrowieniem Anja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close