Hydrożel- czy odpowiedni do donic z warzywami?

Może zacznę od odpowiedzi na tytułowe pytanie.

Tak. Odpowiedni.

Na początek powiem, że zdecydowanie najlepiej moim zdaniem stosować ekologiczne, naturalne metody gromadzenia wody, a także ograniczanie jej odparowywania z donic. Stosujmy zatem kompost, zeolit, wermikulit, perlit, i naturalne ściółkowanie warzyw w donicach. W wielu przypadkach to, plus system nawadniania są wystarczające. Niestety nie zawsze. Na takim balkonie jak mój, gdzie w słoneczne dni robi się Sahara i nawet cieniówka nie wiele jest w stanie pomóc, hydrożel to świetny pomocnik.

Czym jest hydrożel.

Hydrożele wymyślono już jakiś czas temu, i jego przeznaczeniem wcale nie była uprawa roślin tylko szeroko pojęty przemysł. Wszędzie bowiem tam, gdzie istnieje potrzeba zatrzymania wody musi pojawić się jakiś hydrożel. Kosmetyki, medycyna, czy choćby środki higieniczne teraz już nie obchodzą się bez hydrożeli syntetycznych, bo o nich tu mowa.

Hydrożele używane w rolnictwie składają się z cząstek polimerowych o wręcz gigantycznych możliwościach magazynowania wody. Dlaczego zastosowano syntetyczne polimery, a nie np. naturalny agar? No cóż, oprócz absorbcji hydrożel musi być na tyle trwały, by powtarzać proces magazynowania i oddawania wody co najmniej przez cały sezon rolniczy. Nie może być więc rozpuszczalny w wodzie.

Sposób działania hydrożelu jest bardzo prosty – pobiera on wodę w trakcie podlewania, a potem systematycznie oddaje ją korzeniom roślin. Normalnie – magia

Hydrożel w donicach z warzywami.

Używam hydrożeli odkąd pojawiły się na rynku ogrodniczym. Nie wszystkie były idealne, ale generalnie wszystkie spełniały swoje zadanie. Kiedy uprawia się wysokorosnącego pomidora w 10l donicy z lekkim podłożem, składającym się w głównej mierze z torfu, hydrożel to jedyne sensowne rozwiązanie. Tu nawet nawadnianie kropelkowe, choć bardzo przydatne, nie jest w stanie tak zabezpieczyć rośliny jak polimerowe granulki. Szczególnie jeśli w trakcie sezonu zamierza się wyjechać, raz czy dwa na kilka dni, hydrożel to absolutne must have.

Myślę, że od razu rodzi się w głowie pytanie, czy hydrożel jest bezpieczny? Czy razem z wodą, warzywa nie zaciągają z niego jakichś szkodliwych dla zdrowia substancji. Oczywiście nie każdy jest bezpieczny. Dlatego nie należy stosować do upraw hydrożeli przemysłowych, nieznanego pochodzenia czy przeznaczenia. Wiele z nich może być zanieczyszczonych metalami ciężkimi, czy innymi wątpliwymi dla zdrowia substancjami. Na szczęście w tym momencie istnieje wiele sprawdzonych produktów wymyślonych stricte dla ogrodnictwa, które są mieszaniną syntetycznych polimerów, naturalnych absorbentów i nawozów w startowej dawce, nie trzeba więc już eksperymentować z jednorazowymi pieluchami, jak to robili forumowicze wiele lat do tyłu.

Jak stosować hydrożel w donicach.

Gdy już wybierzecie hydrożel, bardzo istotne jest stosowanie go wg wskazówek producenta. Istnieje jednak kilka ogólnych zasad, które są niezależne od tego z jakiej firmy pochodzi nasz polimerowy przyjaciel:

  1.  Granulki zawsze przechowujemy szczelnie zamknięte i dodajemy do gleby gdy są suche. Hydrożel jest bardzo czuły na wilgoć i będzie ją natychmiast pobierał gdy tylko się z nią zetknie. Nie potrzeba zatem wody, wystarczy para wodna, szczelnie zamykajcie więc opakowania. Nie należy mieszać z podłożem zawilgotniałej galaretki, gdyż z pewnością została już skolonizowana przez różne patogeny. Wszystkie żyjątka potrzebują do życia wilgoci, więc taki zawilgotniały agrożel to nie lada gratka dla grzybów i bakterii.
  2. Granulki powinny znaleźć się zawsze w okolicy bryły korzeniowej. Oznacza to, że najlepiej zmieszać hydrożel z podłożem w trakcie wysadzania rozsad do donic, w warstwie przydennej, bo to tam dorosła roślina będzie szukać wilgoci.
  3. Dawkowanie – Zwykle na 1 litr gleby np. do doniczek  stosuje się od 1 do 3 gramów hydrożelu. Ja bym jednak sugerowała przeczytanie ulotki producenta, gdyż różne frakcje mogą mieć różną chłonność.
  4. Hydrożel obok wody wiąże rozpuszczone w niej nawozy, stąd też nie pozwala im się przemieszczać głęboko poza system korzeniowy roślin. Inaczej mówiąc, mniej nawozów z donicy wypłuczemy podlewaniem. Ale uwaga, w związku z tym trzeba mocno pilnować dawek nawozów, szczególnie gdy nawozimy mineralnie, nawozami rozpuszczanymi w wodzie.
  5. Po sezonie jeśli wymieniamy podłoże w donicach nie wyrzucamy go. Nowoczesne agrożele to połączenie polimerów hydroabsorbcyjnych  z nawozami, skałą wulkaniczną i materiałem organicznym. Doskonale nadają się do kompostowania, nie pozostawiając po sobie żadnych negatywnych skutków dla gleby, wody, roślin, zwierząt i dla ludzi. Można np. zasilić nim w wodę przydomowe rabatki, zdolność magazynowania trwa bowiem od 5 do 8 lat. Dopiero po takim czasie polimery ulegną całkowitej biodegradacji.

To chyba wszystko co trzeba wiedzieć. Nie bójcie się hydrożeli. Dzięki nim można mieć piękne zdrowe pomidory i papryki, bez suchej zgnilizny wierzchołkowej.

Hydrożele można już kupić w większości ogrodniczych sklepów. Jeśli nie ma go w Waszym pobliskim sklepie, zawsze możecie zamówić go w internecie. Mój przybył ze SklepdlaOgrodu.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close