Znowu jesień – wrzesień

Trzeba przyznać, że nie czuje się nadchodzącej jesieni. Ciepło, przyjemnie, słonecznie. U mnie wrzesień zaczął się pod znakiem papryk. Jest ich mnóstwo i to zarówno słodkich jak i ostrych. O ile słodkie schodzą na pniu do kanapek i sałatek, to ostre gromadzą mi się na parapetach, albo schną naturalnie w słonku na krzakach. Nie jestem jakaś wybitnie zakręcona na punkcie paprykowych odmian, choć jest ich pewnie tyle co pomidorowych. Raczej poruszam się w trybikach pewnego ustalonego rodzinnie kanonu, czyli trochę słodkich ale nie dużych, kilka krzaków papryk pomidorowych do upieczenia i na leczo, oraz ostre, ale nie za ostre. Nikt u mnie nie ma podniebienia mogącego pokonać kapsainocynowe wyższe sfery, nie sieję takoż żadnych Reaperów czy Skorpionów, bo i komu 🙂

Rok rocznie  sieję za to jakąś ostrą paprykę o mini owocach, o średnim wysyceniu piekielności. W tym roku była to Sangria Chili, o dużych krzakach, i niziutka fioletowa Explosive Ember, która o dziwo wyszła mi słodka. Musiała skundlić się poprzedniemu właścicielowi ( nasiona z wymiany), nie będę jej więc powtarzać, choć urody jej nie można odmówić.

Zaskoczeniem była dla mnie Aji Pineapple, miałam jakieś kilka nasionek z wymiany, dość leciwych, udało im się jednak wykiełkować. Porosły mi piękne, wiotkie krzaki, które najpierw obsypały się gęstym białym kwieciem, a potem…dosłownie z każdego kwiatka wyrósł owoc. Było ich takie mnóstwo, że nie wiedziałam co z nimi robić. Niestety żółte odmiany niezbyt dobrze się suszą, wiszą więc ku ozdobie. Zdejmę je pewnie przed przymrozkami, a narazie mężu pogryza je do wszystkiego.

Ogólnie lubię papryki Aji, miałam już Aji Lemon o orzeźwiającej ostrości i Aji Imbambura, która rosła w krzak imponujących rozmiarów. Pasuje mi ich wyrazista ostrość i zdobność. No i plenność. W przyszłym sezonie też sobie jakąś sprawię, a co! 🙂

Co sezon sadzę odmianę Peter Pepper znaną też pod nazwą Red Penis Pepper lub swojskim przydomkiem papryfiutek 😉 Od kilku lat poluję na jej pomarańczowa odmianę, więc gdyby ktoś miał, to jestem chętna.

Peter Pepper jest wdzięczna odmianą. Ładnie rośnie, ma zwarte krzaczki i obficie owocuje. Ma ostrość znośną 10,000 23,000 SHU, dobrą w zasadzie do wszystkiego.

 

Na początku wyglądają niepozornie, pomarszczone jakby zniekształcone owoce, koniecznie trzeba z nich zdejmować  okwiat, bo inaczej przewężenia w miejscach gdzie resztki po kwitnieniu uschną na owocu, pozostaną na stałe.
Ten konkretny krzaczek miał akurat czubate końcówki, czyli nie do końca takie jak powinny być.

Są jeszcze dwie odmiany ostre, które ze względu na smak oraz wyjątkową urodę są kultywowane w balkonowym warzywniku od prawie początków jego istnienia. Mówię tu o Jamaican Hot Red i Jamaican Hot Yellow. Śliczne kolorowe grzybki nie są jakoś przerażająco ostre, bo tylko 100.000 ~ 200.000 SHU, ale jest to już zdeklarowana ostrość, nie ma to tamto. To więcej ostrości niż w sosie Tabasco, podpowiem dla lepszego zobrazowania. Ich ostrość jest jednak przyjemna, nie tak paląco, drażniąca jak niektórych innych znanych mi odmian o podobnym miejscu w skali Scoville’a. I mają jeszcze jednego plusa ode mnie, pięknie się suszą i to zarówno czerwona jak i żółta wersja.

Jamajkan Yellow Hot w fazie dojrzewania.
Jamajkan Red Hot, w pełni dojrzała
Suszone Jamajkan Hot Red I Yellow, nie tracą koloru nie łapią żadnej pleśni.

Wszystkie papryki nawożę tak samo, czyli na początku nawozami mineralnymi, a potem naturalnymi, o wysokiej zawartości potasu. Rzadko miewam niedobory, a i chorób raczej nie bywa. Czasami pojawiają się mszyce, w tym roku jednak jakoś ominęły taras. Czasami czepią się przędziorki, ale te upodobały sobie u mnie bakłażany, paprykom jakoś nie wchodzą w paradę. Niczym więc nie zmącone rosną, kwitną i owocują, owocują, owocują…

Jesień zbliża się wielkimi krokami, a ja popijam ze spokojem kawę na tarasie i delektuję się widokiem moich papryk.

Z ogrodniczym pozdrowieniem

Anja

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close