Balkonowy warzywnik w marcu

Balkonowy warzywnik w marcu

Garść aktualności z prac tarasowych – marzec

Rozsady rosną w ilości większej niż potrzeba, jak zwykle. Zakupiłam regał by wszystkie zmieścić w pokoju. Sprawdza się wyśmienicie. Na dzień razem z regałem wędrują na taras, na noc, z powrotem do domu.

Wysiane nowalijki powoli zaczynają wschodzić, dzięki ostatnim kilku cieplejszym dniom. Pierwsze ruszyły rzodkiewki. Teraz czekam szpinaku i pietruszek. Dosiałam do skrzynek kilka listkowych odmian sałat, oraz odrobinę kwiateczków. Chcę w tym roku więcej kolorów zdecydowanie. Zieleń jest super, ale w towarzystwie czerwieni, żółci, pomarańczu i amarantu będzie jeszcze bardziej superowa.

Wykiełkował bób w trzech odmianach.

Pierwsze aksamitki już wysadziłam do skrzynek.

Stała się też bardzo nieprzyjemna rzecz, padły mi sadzonki okry. Bez ostrzeżenia, z nieznanej mi przyczyny. To już drugi sezon z rzędu mam z okrą problemy.

Ziemia o właściwym ph, sprawdziłam. Podlewane letnią wodą- deszczówka ogrzana na słońcu, z umiarem. Jeszcze nie zasilane. Nie mam pomysłu. Padły 2 sztuki z 5. Dlaczego? W tej sytuacji, siać kolejne będę jednak już bezpośrednio do skrzynek po 15 maja.

A z nowinek technicznych. Zamontowaliśmy na tarasie podłączany do kranu zewnętrznego wąż ogrodowy. Będzie pomagał w sprzątaniu tarasu i zasilaniu go awaryjnym w wodę. Zawisła też cieniówka 55% dla osłony przed południowym słońcem i wiatrami.

Wszystkie donice solidnie wymyte czekają na swoich nowych lokatorów. Teraz tylko czekać prawdziwej ciepłej wiosny.