Papryki półostre i ostre

Papryki półostre i ostre

Papryki półostre i ostre gościły na balkonie kolejny sezon, ale pierwszy w takiej licznej odsłonie. Wcześniej siałam zazwyczaj wydłubane z marketowych Chili nasionka, które doskonale kiełkowały i powtarzały cechy rodziców, mimo upychania w 5l doniczkach . Plonowały bardzo obficie i nie sprawiały większych problemów. W sezonie 2016 postanowiłam jednak poszerzyć uprawę. Odmiany były troszkę przypadkowe, bo zdecydowałam się dołączyć je do obsady pod wpływem forumowej lektury paprykowych wątków wczesną wiosną. Na biegu więc, skompletowałam kilka odmian do spróbowania. Hungarian Yellow Wax sprawdziła się znakomicie i na pewno ją powtórzę. Natomiast odmiana Pequena Amarilla była już raczej ostra i mało praktyczna do jedzenia na surowo, a takich odmian szukam. Jako papryczki przyprawowe sprawdziły się odmiany o malutkich owocach: Little Elf oraz Sangria Chili, natomiast fioletowa papryczka Purple Cayenne chociaż wyglądała bardzo ozdobnie, w smaku jak dla mnie była dusząca.

Wnioski w skrócie:

  • 10l donice w zupełności wystarczają, może warto by pomyśleć o jakiejś ściółce lub obsadzie dodatkowej np. ze smagliczek by uregulować gospodarkę wodną w pojemnikach i zwabić pszczoły, choć akurat na ich brak nie mogę narzekać.
  • Miejscówka pod chmurką była spoko. Barierka dawała im dostateczną osłonę przed wiatrem i nie zauważyłam by rosły lepiej lub gorzej od tych, które były ustawione pod dachem.
  • Jesienią kiedy padały ulewne deszcze doniczki zaczęły szwankować w temacie odprowadzania wody, jeden otwór to za mało.
  • Miałam drobne problemy z gąsieniczkami, w zasadzie nawet nie wiem co miało z nich wyrosnąć, ale były bardzo żarłoczne – trzeba być czujnym. Ręczne wyłapanie wystarczyło.
  • Nawożenie granulowanym obornikiem owczym i gnojówkami z pokrzyw i żywokostu w zupełności wystarczało.
  • Papryczki w monokulturze w donicach wyrosły większe od tych, które zasadziłam w skrzyniach z innymi gatunkami. Wychodzi na to, że konkurencja w postaci sałat, aksamitek i koktajlowych pomidorków była im nie w smak.
  • Muszę poszukać fajnych odmian o większych owocach i delikatnej ostrości, takich idealnych na kanapkę.

Czytaj dalej

Ostre papryki w doniczkach część 1.

Ostre papryki w doniczkach część 1.

Ostre papryczki w doniczkach

Ostre papryki w doniczkach

Ostre papryki w doniczkach udają się znakomicie. W zasadzie niezależnie od odmiany. Mają pewną bardzo przyjemną cechę dla doniczkowego ogrodnika, dopasowują się idealnie do wielkości doniczki, w której są uprawiane. Jeśli więc wysiejemy tą samą odmianę w donicy 10 litrowej i 30 litrowej, z obu zbierzemy plon. Oczywiście zakładając, że obie będziemy regularnie nawozić i podlewać 🙂

Ostre papryki mają wielu amatorów, myślę że poza pomidorami i konopiami 😉 są to najczęściej uprawiane w doniczkach rośliny użytkowe. Zapaleńcy serwują swoim podopiecznym kąpiele świetlne w growboxach, wymieniają się doświadczeniami na forach, wciąż testując nowe coraz to ostrzejsze odmiany i skrzętnie usuwają każdego nieproszonego gościa, za pomocą wszelkich dostępnych środków.

Jakie warunki najlepsze są dla ostrych papryczek?

Ostre papryczki to zdeklarowani południowcy, lubią ciepłe osłonięte od wiatru miejscówki, oraz żyzne, przepuszczalne i łatwo nagrzewające się podłoże. Należy zadbać o odpowiedni drenaż w doniczkach. Ja używam do tego celu mieszanki perlitu z keramzytem. Pamiętajcie by podłoże nigdy nie przesychało gdyż  niewielki system korzeniowy ostrych papryczek łatwo się wysusza co powoduje brak możliwości pobierania składników pokarmowych z głębszych warstw podłoża. Z tego samego powodu glebę pod uprawę ostrych papryczek należy przez wysadzeniem krzaczków odpowiednio nawieźć (najlepiej dobrze rozłożonym kompostem lub nawozem wieloskładnikowym w dawce odpowiadającej wielkości donicy) Ponadto trzeba pamiętać, że papryka jest rośliną światłolubną i ciepłolubną (do prawidłowego rozwoju potrzebuje min. 20 °C, natomiast przy temp. poniżej 15°C, zrzuca liście i przestaje pobierać z podłoża wodę oraz składniki pokarmowe)

Wiosną wiele tygodni wędrowałam z doniczkami z papryk do domu na nocowanie, z nastaniem dnia wykładając je po kolei cierpliwie na tarasie. Oj było z tym roboty. Taki poranny aerobik 😀 kucnij-podnieś- przenieś- kucnij-postaw.  Podobnie jesienią jeśli chcemy przedłużyć im życie i cieszyć się ostatnimi plonami trzeba wnieść je do ciepełka. Kiedy nadejdą przymrozki, papryki pozostawione na dworze zginą.

Produkcja rozsad

Z racji na wspomniane wyżej wymagania termiczne ostre papryczki uprawiamy z rozsady. Oznacza to, że wysiane wcześniej nasiona, przesadzamy do docelowych donic gdy osiągną odpowiednią wielkość.

Termin siewu

Osobiście zaczynam siewy w połowie lutego, choć znam takich ogrodników którzy już w styczniu zaczynają siewy najostrzejszych odmian. Te najostrzejsze długo się zastanawiają zanim wykiełkują. Sama takich ostrych nie uprawiam, bo nie miałabym co z nimi zrobić 🙂 . Może jednak będziecie mieli ochotę popróbować. Najostrzejsze odmiany wysiewa się od stycznia do lutego, łagodniejsze do końca marca. Później siane papryki bedą miały nikłe szanse na plony.

Jak siać i w czym.

Można do tego celu użyć wielodoniczek, lub kubeczków po jogurtach. Można też, jeśli chcemy mieć wiele krzaczków jednej odmiany postawić na rozsadę rwaną, czyli posiać rzutowo nasiona do wspólnego pojemnika. Osobiście tak nie robię, bo zazwyczaj potrzebny mi jest jeden max 2 krzaki z odmiany. Dobrze jest wcześniej namoczyć nasiona 24 godziny w wodzie lub roztworze rumianku. Całkiem skuteczne jest też podkiełkowanie ich na namoczonym płatku kosmetycznym włożonym do plastikowego pudełka, przykrytym perforowaną folią, umieszczonym w pobliżu jakiegoś źródła ciepła, np. kaloryfera.  Z biegiem czasu każdy wypracowuje sobie jakiś własny patent na kiełkowanie: plastikowe pudełeczka, foliowe dilerki, plastikowe opakowania po jajkach czy bombonierkach.

siewki paprykNasiona papryki szczególnie ostrych odmian potrzebują temperatury powyżej  20 stopni C. Wschody pojawiają się zazwyczaj po 2-3 tygodniach. Należy uważać by przy przenoszeniu kiełka do wielodoniczki lub kubeczka, nie uszkodzić delikatnego świeżo powstałego korzonka.

Zdarzyło mi się kilka razy, gdy kiełkowałam nasionka na płatkach kosmetycznych, że wrosły w wacik dokumentnie zanim się zorientowałam. Nie pozostało mi nic innego jak odciąć kiełek razem z kawałkiem wacika i taką kombinacje umieścić w doniczce. Nie miało to żadnego wpływu na rosnącą roślinkę, jeśli więc zdarzy się Wam coś podobnego…

Nawożenie

Do przygotowania rozsad używam zazwyczaj podłoża gotowego do siewu z niewielką startową ilością nawozu. Próbowałam rozsad z torfie odkwaszonym mieszanym z perlitem, zachęcona poradami doświadczonych forumowiczów, ale doszłam do wniosku, że przy ilości rozsad jaką przygotowuję, ziemia do siewów i pikowania jest wystarczającym i wygodnym rozwiązaniem, a torf nawet rozluźniony perlitem jednak ma zbyt dużą kurczliwość przy wysychaniu. Przetestowałam kilka rodzajów ziemi do siewu i rozsad w zeszłym sezonie i o ile dobrze pamiętam najlepiej wypadło podłoże firmy Hollas, myślę że w tym roku powtórzę test bo pojawiło się sporo nowości w tej materii. Oczywiście wynikami się pochwalę.

rozsada paprykPo przesadzeniu przepikowanych wcześniej siewek do kubeczków z ziemią zaczynam nawożenie dopiero około 4 tygodnia, i nie będę tu stulać, nie do końca jest ekologia w czystej postaci. Florovit to nawóz mineralny, który mi sprawdził się przy dokarmianiu nie tylko rozsad ostrych papryk. Można oczywiście wykonać własną mieszankę, kupując poszczególne nawozy mineralne i łącząc je w odpowiednich proporcjach. Można też postawić na biohumus, lub gnojóweczkę roślinną własnej roboty, szczególnie w późniejszej fazie, gdy już się zazieleni na dworze. Ja mając tak wielu podopiecznych idę niestety na łatwiznę.

Hartowanie

Kiedy już rozsada zrobi się słusznej wielkości i parapety w związku z tym stają się za krótkie, zanim przesadzę ją do docelowej donicy  zaczynam hartowanie. Paletka z paprykami wędruje na dzień na dwór, gdzie przyzwyczaja się do nowych warunków. Początki bywają trudne, jeśli słońce i wiatr są mocno dokuczne, trzeba postarać się o lekkie rozproszenie światła i osłonięcie przed wiatrem. Po ok.7 dniach zazwyczaj rośliny już nie reagują negatywnie i można je przesadzić do docelowych pojemników.

hartowanie rozsad papryk

To już koniec tej części. Inaczej zanudziłabym Cię ewentualny  czytelniku na śmierć . Kolejne wywody o uprawie donicowej papryk w części 2.