Czas na pierwszą gnojóweczkę roślinną

Czas na pierwszą gnojóweczkę roślinną

Ha, wczoraj poparzyłam się pokrzywami przy pieleniu grządki na zalesiu. Znakiem tego, czas na zrobienie pierwszej w tym roku pokrzywówki, czy jak kto woli gnojówki z pokrzyw.

Temat ten był poruszany niejednokrotnie w moim wątku forumowym, bo sprawa to niebagatelna. Szczególnie dla balkonowych ogrodników. Spróbujcie trzymać na balkonie niedomknięte wiadro z przefermentowaną gnojówką, a gwarantuję że wzbudzicie najgorsze instynkty u swoich sąsiadów.

Są jednak i na to sposoby. Zaraz Wam zdradzę jakie.

No to gdzie te pokrzywy?

Ja mam je pod nosem. Wprawdzie uszczuplam zasoby rok rocznie, ale nadal mają się dobrze. Ale gdzie szukać pokrzyw gdy się mieszka w bloku?

Otóż pokrzywa to roślina azotolubna. Rośnie więc wszędzie tam gdzie będzie miała azotu pod dostatkiem. Lubi miejsca żyzne, dobrze zaopatrzone w wilgoć i najlepiej czuje się w półcieniu, choć słońcem też nie gardzi. Jak tylko dobrze się rozejrzycie okaże się pewnikiem, że rośnie w pobliskim rowie, lub na skraju jakiegoś szuwarowiska. Przydroża, przypłocia, przylesia, wszystkie te przy… są dla niej idealne i tam należy jej szukać. U mnie oprócz przylesia występuje jeszcze przy…grządkach bo wyczaiła skubana, że nawożę naturalnie gnojówką z pokrzyw. Czy nie wygląda Wam to na jakąś odmianę kanibalizmu?

Uwaga: pokrzywę można jak każdą roślinę uprawiać w donicy. Wystarczy do tego celu wykopać odrobinę kłączy. Pokrzywa jest pierońsko ekspansywna, więc migiem zarośnie cały pojemnik jaki dla niej przeznaczycie. No i trzeba dać jej pod korzenie to co lubi czyli duuużo kompostu. A, bardzo ważne – nie dajcie jej zakwitnąć. Najlepiej kosić ją jak mój teść trawnik, czyli raz na trzy tygodnie. Pięknie odrasta, jest cały czas młoda i świeża jak poranek, a oprócz gnojówki można z niej korzystać kulinarnie. Potrawka a’la szpinak z pokrzywy jest bajkowa. Polecam.

Jeśli macie maluchy na pokładzie, proponuje raczej postawić doniczkę poza zasięgiem ich łapek, bo mogłoby to być bardzo bolesne doświadczenie, mocno odstraszające młodych adeptów sztuk ogrodniczych. A tego nie chcemy.

Sama pokrzywa, a może w zestawie?

Ja swój eliksir wzmacniam często kilkoma dodatkowymi składnikami. I tak na 15l wiadro pokrzywy, dodaję garść liści mniszka, żywokostu, wrotyczu, i  podagrycznika.  Wszystkie składniki powinny zabierać 1/3 pojemności wiaderka. Panoszą mi się między skrzyniami w warzywniku, tylko rwać. Można też dodać trawę, i miętę, ale ta ostatnia jeszcze u mnie nie wyszła z ziemi. Jest o różnych specyfikach wpisów kilka, polecam gdyby komuś temat chciał się rozwinąć: Naturalne nawożenie i ochrona roślin.

Rozdrabnianie, zalewanie i napowietrzanie i cierpliwe czekanie…

Kilka ciachnięć nożyczkami w zupełności wystarczy, teraz wodą do prawie pełna – u mnie kastra budowlana o pojemności 50l ( najlepiej deszczówką) siadamy z patyczkiem w ręku i czekamy…  Co jakiś czas patyczek do wiaderka i miąchamy. I tak ok. 2 tygodnie. Można umilać sobie czas lekturą bloga.

Jak już się ładnie przekisi, to zaczyna dawać w nos Jedna z koleżanek blogerek napisała, że to przeżycie transcendentne. No tak…w zasadzie to tak. I tu wspomniane przeze mnie wcześniej sposoby na odwonnienie:

  • Ruta.

Od czasu do czasu zdarza mi się siać Rutę. Nie za często, bo krzaczor z tego rośnie żywopłotowy. Zioło to ma zbawienny wpływ na zapach gnojówek roślinnych. Nie żeby go kompletnie niwelował, ale czyni go bardziej znośnym. Wyciąg ze świeżej Ruty dodany do już przekiszonej gnojówki trochę uratuje nasze nosy.

  • Mączka bazaltowa

Dodatek mielonej skały też pomaga. Oczywiście, nie liczcie na cud, fiołkami pachnieć nie zacznie. Z tymi skalnymi proszkami trzeba jednakże uważać. Niosą one w sobie potencjał mineralny i zasadotwóczy, no i nie tylko.

Taka mączka potrafi też zawierać inne minerały i pierwiastki takie jak ołów, kadm, nikiel, chrom, rtęć, łącznie ze srebrem, kobaltem i radem. Oczywiście w śladowych ilościach. Tak czy inaczej należy korzystać świadomie i z umiarem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Szczelne zamykanie wiaderka

No jakie to proste. Fakt im lepiej napowietrzona gnojóweczka tym lepsza, ale jeśli nie ma się wyjścia, lepiej wiaderko szczelnie zamykać w dzień, a na przykład na noc zostawiać otwarte. A mieszać bladym świtem lub wieczorem, gdy sąsiedzi nie wylegają na balkony. Można też zainstalować domowej roboty zestaw napowietrzający doprowadzając do wiaderka powietrze za pomocą zestawu akwarystycznego. Wymaga to troszkę pokombinowania z wieczkiem, no i doprowadzenia prądu na balkon, ale specyfik jest idealnie napowietrzony a subtelne zapaszki nie ulatują w eter.

Ok. Czasu minęła mało, wiele ( wszystko zależy od temperatury, ale od 7 do 12 dni ) i mamy złoto dla naszych warzyw gotowe.

Co z nią teraz należy zrobić?

Proponuję stosować ją jako środek wspomagający nawożenie. Całkiem nawożenia nie zastąpi, ale uczyni rośliny bardziej efektywnymi.

Do podlewania roślin używam roztworu 1:20 Jedna część eliksiru roślinnego na 20 części wody. Nie podlewam czystą pokrzywówką czosnku, cebuli, fasoli i grochu.

Stosuję raz w tygodniu.

Czy można gnojówkę przechowywać i jak?

Jasne, że można. Jak każda kiszonka gnojówka całkiem nieźle się przechowuje. Można spokojnie upakować ją do butelki zakręcić i używać wedle potrzeby. Znam osoby, które przechowują gnojówkę w beczkach, takich jak do kiszonych ogórków. Robią zapas i potem tylko używają 🙂

Z czego jeszcze można sporządzić gnojówkę roślinną?

A teraz uwaga – gnojówkę pokrzywową można zastąpić gnojowką z ogórecznika. Zawera sporo azotu i potas. Osobiście uważam, że jest nawet lepsza. Wprawdze ogorecznik dziko żyjący to raczej marzenie, ale akurat jest dobry moment by posiać sobie delikwenta w donicę. Same z niego korzyści, kwiaty i nasiona można jeść, podobnie jak młode liście.  Sok ma właściwości wzmacniające organizm. Przywabia pszczoły i trzmiele. Na dokładkę jest chyba najmniej cuchnącą kiszonką roślinną jaką znam. Można go sobie wsiewać do tego celu co jakiś czas w ciągu sezonu. A jak zostawicie sobie kilka roślin, będziecie bardzo szybko samowystarczalni, bo kwitnie obficie i ma dużo nasion.

Gnojówka z tego leczniczego ziela jest idealna do pomidorów  papryk. Rozcieńczoną 1:10

Poniżej w wielkim skrócie jakie jeszcze można sporządzić eliksiry roślinne typu „gnojówka”:

Do wspomagania nawożenia można użyć przeróżnych chwaściorów przefermentowanych w wodzie:

  • Glistnik jaskółcze ziele
  • Dziki czarny bez
  • Gwiazdnica pospolita
  • Liście pomidora
  • Mniszek lekarski
  • Roszponka warzywna
  • Żywokost
  • Podagrycznik
  • Trawa ( do roślin kwasolubnych)
  • Ogórecznik

Jako biostymulatory doskonale działają w formie gnojówki:

  • Czarny bez
  • Cebula
  • Czosnek
  • Szczaw
  • Skrzyp
  • Bylica piołun
  • Wrotycz ( tego ostatniego nie należy stosować jednoskładnikowo, a jedynie jako dodatek do innych gnojówek)

Uwaga: wszystkie powyższe można mieszać ze sobą, rozszerzając w ten sposób spektrum działania.

Zasady wykonywania wszystkich gnojówek są takie same.

 

Resztki z odcedzonych gnojówek koniecznie na kompostownik, jeśli macie takowy. Przyspieszają kompostowanie.

Z ogrodniczym pozdrowieniem

Anja

Wywary, gnojówki, wyciągi – naturalne nawożenie i ochrona roślin cz.1

naturalne nawożenie i ochrona roślin

Jak ekologicznie chronić i nawozić warzywnik.

Staram się mój warzywnik uprawiać jak najekologiczniej. Zgromadziłam więc (pomogła mi w tym koleżanka Ula, której w tym miejscu składam podziękowania) sporą ilość różnego rodzaju przepisów na naturalne środki ochrony roślin, oraz organicznego nawożenia.

Myślę, że warte są upowszechniania. Zapewne wiele z nich jest Wam znane, ale cóż szkodzi spisać je dla pamięci 🙂

Ponieważ jest tego sporo temat będzie miał 3 części. Dziś pierwsza z nich.

Zacznę od ogólnych zasad.

Gnojówki roślinne czyli fermentowane wyciągi

Wyciągi z roślin poddane fermentacji używa się w uprawach ekologicznych zarówno do nawożenia jak i do ochrony roślin przed szkodnikami i chorobami.

Zasada robienia gnojówek roślinnych jest podobna dla wszystkich.

Zbieramy rośliny do ceramicznego lub plastikowego pojemnika –  10l pojemnik zapełniamy 2/3 zielem (nie należy używać pojemników metalowych) zalewamy wodą i odstawiamy do fermentacji. Przynajmniej raz dziennie mieszamy by uzyskać odpowiednie natlenienie. Okres fermentacji wynosi od 1-4 tygodni. Gnojówki roślinne mają zapach obornika, najbardziej śmierdzą gnojówki z pokrzyw i czarnego bzu.

Gnojówki roślinne przydatne do regeneracji gleby (np. po budowie domu, lub powodzi) :

Dziki bez czarny
Mniszek lekarski
Pokrzywa
Skrzyp
Żywokost

Czytaj dalej

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close