Rzodkiewki

Gdy byłam małą dziewczynką, rzodkiewki można było kupić dopiero gdy zaczynał się sezon na nowalijki. Teraz są w marketach okrągły rok. I mimo tego, że są całkiem przyzwoite smakowo, najbardziej pasują mi te z własnej skrzynki balkonowej. Takie chrupiące, lekko powykręcane, często z przydużymi liśćmi 😉

Mamy połowę lutego i to dość ciepłego lutego, a rzodkiewki można siać już gdy gleba ma ok. 8 stopni. Delikwentka znosi też przymrozki do minus 3 stopni. Znakiem tego….można już siać, szczególnie, że najładniejsze, największe zgrubienia tworzy w temperaturze od 10-12 stopni Celcjusza. Jeśli więc spóźnimy się z siewem zbierzemy liście a nie pyszne bulwki, a te które się jakoś ukształtują, będą gąbczaste i bardzo ostre w smaku.

Siew

Kluczowa w kwestii siewu jest temperatura gleby. W zbyt zimnej ziemi rzodkiewki będą ociągały się ze wschodami. Moim sposobem na to jest przygotowanie gleby w odpowiedniej temperaturze i utrzymywanie skrzynki z zasiewem w niej, aż do wschodów. Dobrym miejscem jest  nieogrzewane pomieszczenie, ale jeśli nie dysponuje się takim, można siew przykryć zimową włókniną, lub posiać rzodkiewkę w plastikową szklarenkę.

rzodkiewka na mikrolistki
Tak gęsty siew w skrzynce można zastosować tylko w sytuacji gdy chcemy dochować się listków do sałatki

 

Siejemy niezbyt gęsto, gdyż zbytnie zagęszczenie zmusi nas w późniejszym terminie do wykonania przerywki. Mniej wprawne osoby mogą skorzystać z nasion na taśmie, lub samodzielnie taką taśmę z nasionami wykonać. Wystarczy celulozowy ręcznik, lub chusteczka do nosa i pęseta. Ja osobiście aż tak się na tym nie skupiam. Staram się siać w miarę punktowo w rozstawie ok. 2,5 cm, ale jeśli zdarzy mi się hojniej sypnąć nie desperuję 🙂 Przerywka nie czyni wielkiego zła sąsiednim roślinom, a wyrwane siewki można zjeść w całości w sałatce. Nie dajcie się jednak skusić pozostawieniu zbyt gęstej obsady, gdyż bulwki będą nierówno wzrastać i ulegać zniekształceniom.

Nasiona powinny znaleźć się na głębokości 0,5-1cm w ziemi i należy tego pilnować, gdyż posiane zbyt głęboko ulegną deformacji.

Podlewanie

Pod żadnym pozorem nie wolno zaniedbać równomiernego podlewania. Jeśli podłoże przesuszy się pod naszą nieuwagę, a potem obficie je podlejemy rzodkiewki popękają. Jeśli użyjemy zbyt zimnej wody, wyhamują ze wzrostem.

Zasada jest taka, że podlewamy równomiernie, nie dopuszczając do przesuszania podłoża, wodą o temperaturze zbliżonej do temperatury podłoża.

Gleba i nawożenie

Rzodkiewka lubi ziemię wapienną, lekką i zasobną w próchnicę. Nie cierpi natomiast świeżego nawozu organicznego, więc nie siejemy jej do podłoża nawożonego obornikiem. Można ewentualnie zasilić glebę tym granulowanym, ale wśród suszonych wersji tego dobrodziejstwa należy wybrać ten o mniejszej zawartości azotu. Bardzo ładnie rzodkiewka reaguje na podlewanie biohumusem, a także na dodatek herbatki kompostowej, czy rozcieńczoną gnojówkę roślinną z żywokostu ( choć o ten akurat trudno tak wczesną wiosną) Najodpowiedniejsze będzie dla niej podłoże o pH 6,5 nawet do 7,0 . Jeśli siejecie rzodkiewki w substrat torfowy lub kokosowy to dobrze samodzielnie zadbać o tą kwestię. Można przy podłożu o kwaśniejszym odczynie podlewać rzodkiewki z premedytacją kranówką, oczywiście pod warunkiem, że macie tak jak ja wodę wodociągową twardą niczym kamień. Zawartość wapnia  w wodzie podniesie zasadowość podłoża na  poziom nieznacznie wyższy, ale akuratny dla tych nowalijek.

Koniecznie w pełnym słońcu

Skrzynka z rzodkiewkami postawiona w cieniu do słaby pomysł. Siewki wydłużą się, potem porosną w piękny liść, ale bulwek do chrupania raczej się nie dochowamy.

Rzodkiewka w skrzynce
Zbyt zacienione miejsce dla rzodkiewki spowoduje wyciąganie się siewek do światła

Poza tym to ekspozycja na słońce jest odpowiedzialna za charakterystyczny dla rzodkiewek smak. Dlatego warto postawić skrzynkę w słonecznym ale osłoniętym od wiatru miejscu.

Zbiory

Ze  zbiorami nie należy czekać. Gdy tylko bulwki osiągają ok. 2-2,5cm grubości ( to zależy od odmiany) trzeba je zbierać. Przetrzymane w glebie stracą kruchość i soczystość. Wyciągamy więc z ziemi kolejne delikwentki gdy tylko osiągną odpowiedni dla odmiany rozmiar bulw.

rzodkiewki w skrzyniach
Poszczególne egzemplarze mogą się różnić wielkością, nie należy jednak zbyt długo pozostawiać ich w ziemi

Problemy w uprawie

Są i problemy, które można napotkać w uprawie rzodkiewek w skrzyniach balkonowych i doniczkach. Te najczęstsze to:

 

  • śmietka kapuściana

Niestety potrafi się do nich dostać śmietka kapuściana, która drąży korytarze w nowo powstałych bulwkach, powodując ich gnicie. Rośliny więdną, żółkną i zamierają. Owad dorosły śmietki kapuścianej to muchówka – wygląda jak połowa muchy domowej. Jest długości od 5 do 6 mm i ma czerwoną plamkę na srebrzysto-białym czole. Samiec jest czarnoszary, samica brązowoszara. Problem inwazji tego szkodnika dotyczy jednak siania rzodkiewek w niewymieniane podłoże, gdyż to w nim zimuje poczwarka śmietki. Jeśli więc siejemy rzodkiewki do świeżego podłoża, wymienianego co roku, ten szkodnik raczej nam nie zagraża.

  • wybijanie w pędy kwiatowe 

Wybijanie w pędy kwiatowe pojawia się u rzodkiewek w zasadzie w raz z wydłużeniem dnia. Nie można temu zupełnie zapobiec, a jedynie opóźnić moment. Jedynym sposobem jest ograniczenie światła roślinom od godziny 18 do 6 rano. Przykrycie czarną włókniną w zupełności wystarczy.

  • Pchełki ziemne

Zaraza wszeteczna. Niestety potrafią dostać się na taras, choć to raczej plaga gruntowa. Tu znajdziecie kilka słów na temat zwalczania tego szkodnika: Profilaktyka antypchełkowa

  • Brak zgubień

W zasadzie było o tym już powyżej. Zbyt późny siew, zbyt wysoka temperatura i za mało światła powodują produkcję liści, wmiast chrupiących zgrubień. Drugą przyczyną takiego stanu może być przenawożenie azotem. Rzodkiewki nie wymagają intensywnego nawożenia azotem i fosforem, natomiast mają duże zapotrzebowanie na potas. Jeśli zaburzymy proporcje podawanych składników na korzyść azotu zbierzemy liście zamiast bulw.

  • Mączniak rzekomy

Powodują go organizmy grzybopodobne Hyaloperonospora parasitica i Hyaloperonospora brassicae. Po pierwsze warto wybierać odmiany odporne, czyli czytać opisy na torebkach zanim je włożymy do koszyka. Pod drugie należy unikać zwilżania liści podczas podlewania, gdyż zwilżone liście są warunkiem infekcji. Atakuje liście. Na wierzchniej stronie blaszki liściowej pojawiają się okrągłe lub nieregularne plamy, lekko przeźroczyste, brązowe lub lekko czerwone. Na spodzie liścia, w miejscu plam pojawia się zaś białawy, mączysty nalot. Liście z czasem żółkną i opadają, a choroba przenosi się na inne części rośliny. Niestety zwalczanie tego problemu ekologicznymi sposobami jest mocno utrudnione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close