Pomidory jeszcze raz cz.II – nawożenie organiczne

Było już o robieniu rozsady w części I teraz czas na zagadnienie obszerne i wszystkich bardzo nurtujące czyli:

Nawożenie pomidorów w donicach

Sprawa niebagatelna, szczególnie jeśli marzycie o wielkoowocowych pomidorach o bajecznym smaku.

Zaczniemy od podstaw i jakiejś ogólnej systematyzacji, potem będą detale. W tej części o organicznym nawożeniu w kolejnej o mineralnym.

1 . Wymagania nawozowe pomidorów

To, że uprawiamy pomidora w donicy, nie oznacza,  że zmienił on swoje potrzeby. Aby Wasze krzaczki dobrze rosły i plonowały potrzeba im obok podstawowych składników pokarmowych, jakimi są azot, fosfor i potas, również wapnia i magnezu. Jest też jeszcze Bor, Moliben i Mangan, ale o tym później. „Powoli bo się motorek spoli” 

Azot jest podstawowym materiałem budulcowym komórek i ma istotny wpływ na wzrost wegetatywny roślin. Ależ to mądrze brzmi. Inaczej mówiąc, bez azotu nie ujedziesz, w żadnej fazie, a szczególnie w fazie wzrostu. Szczegóły dalej.

Fosfor stymuluje siłę wzrostu korzeni i przyspiesza tworzenie się gron kwiatowych, co korzystnie wpływa na wysokość i wczesność plonu. Jednym słowem jak nie będzie fosforu, to pomidor będzie miał korzonki jak nitki i nie będzie miał kwiatków. Ze smacznych pomidorków nici.

Potas reguluje gospodarkę wodną w roślinie. Jego prawidłowa ilość w roślinie zapewnia dobrą jakość owoców, właściwe wybarwienie zewnętrzne i wewnętrzne. Bez potasu w odpowiedniej dawce, pomidory mają zielone piętki, i byle jaki smak.

O tym, który pierwiastek do czego jest potrzebny pomidorom, jest w internecie masa artykułów, nie będę plagiatować. Każdy portal, czy blog o uprawie warzyw jest tym nabity jak dobra kasza skwarkami.

A o niedoborach u pomidorów  jest artykuł u mnie tutaj: Niedobory u pomidorów-objawy, postępowanie  

Wracając do tematu. Pomidorowe rośliny pobierają potrzebne im składniki nierównomiernie, raz potrzebują więcej azotu, raz fosforu itd. Co to oznacza w praktyce dla Was? Ano, że trzeba im dać czego chcą i kiedy chcą.

Sposobów jest kilka. Skupię się na tych najłatwiejszych jak dla mnie.

Nawożenie ekologiczne, organiczne, bio, czy jak je tam nazwiemy.

1. Granulaty złożone

Możemy do tego celu użyć nawozów granulowanych w których składzie znajdziecie trochę tego trochę tamtego. Trochę  obornika, wełny owczej, masy roślinnej itd. Jest tego teraz na rynku od groma. Koniecznie czytajcie opisy na opakowaniach. Wiele propozycji rynkowych jest tak skomponowana, że dedykuje się je właśnie pomidorom, paprykom i bakłażanom. Wyprodukowały takie linie nawozów firmy Target, Compo, Ziemovit, Agrecol. Jest z czego wybierać. Sprawdzałam, działają, pomidory rosną i plonują. Oczywiście czasem zdarzają sie jakieś problemy niedoborowe, ale czynników powstawania ich jest wiele, i nie zganiałabym tego na sam nawóz. Nawozy te z definicji mają uwalniać się do podłoża z biegiem czasu co daje możliwość pobierania ich przez roślinę wedle jej potrzeb. Sposób prosty, i dla kogoś mało doświadczonego dość bezpieczny.

I tu drobna dygresja: pomidor to taka mądra bestyjka, że nie zeźre wszystkiego co dostanie pod korzeń, co czyni ją idealnym wyborem dla świeżo upieczonych ogrodników. Sałaty, marchew, pietrucha wpylą wszystko, więc sypnięcie chojną ręką granulatu z obornika pójdzie im w komórki, a w raz z nimi do naszych brzuszków. Tu trzeba wiedzieć dokładnie ile by nie przenawozić. A pomidor jest mądrzejszy, jeśli dostanie zbilansowany nawóz, to nie pobierze go ile garść sypnęła, tylko powolutku wciągnie gdy będzie mu potrzebny. Tylko, pamiętajcie – zbilansowany. Musi być w dobrych proporcjach i z odpowiednią ilością wody. Koniec dygresji.

Kupiliśmy granulat, mamy młodą roślinę pomidorową – rozsadę, i doniczkę 10l i ziemię uniwersalną. I co teraz?

Ziemia uniwersalna ma w sobie pewną ilość nawozu, więc po przesadzeniu rozsady do doniczki, nie trzeba sypać granulatu dodatkowo. Poza tym przesadzanie, to dla rośliny tak czy inaczej stres. Dajmy jej chwilę. Gdy widzimy,  że ruszyła ze wzrostem po zadoniczkowaniu, na wierzch sypiemy odpowiednią ilość granulatu, mieszamy go z podłożem podlewamy i gotowe.

Dawkowanie? Nie podam niestety, w matematykę musicie pobawić się sami. Czytamy informacje na opakowaniu i stosujemy się do nich, biorąc pod uwagę ilość podłoża w donicy.

2. Gnojówki roślinne

Gnojówki roślinne to troszkę bardziej skomplikowany temat, bo zazwyczaj w trakcie uprawy trzeba zmieniać ich skład, i dodatkowo nawozić pomidory w inny sposób. Jedna gnojówka podawana przez cały okres wegetacyjny (np. z pokrzyw) nie załatwia sprawy, jeśli chcecie mieć fajny plon. Ogólnie rzecz biorąc preparaty roślinne nie zastępują nawozów. Ich rola polega głównie na poprawianiu kondycji roślin. Czyli traktujemy je bardziej jak wspomagacze a nie nawozy samodzielne. Ponieważ jednak istnieje przekonanie, że nawożenie nimi w zupełności wystarcza, to chcę to zdementować. Nie, z mojego doświadczenia wynika, iż w donicach nie wystarcza. Osobiście jednak, używam kilku rodzajów, i sporządzam je od wczesnej wiosny. Niestety trzymanie ich w mieście, na balkonie może być problematyczne. Daje po nosie, sąsiedzi mogą się buntować.

Dobra, zakładam, że macie tolerancyjnych sąsiadów.

Robimy pokrzywówkę.

Zbieramy świeżą pokrzywę. Niech będzie 1kg ziela. Zalewamy go w wiadrze 15l wody najlepiej deszczówki, ale może być też odstana kranówa. Zamykamy. Co dzień otwieramy i miąchamy przez chwilę by natlenić. Czekamy od 14 do 20 dni by gnojówka przefermentowała. Proces jest zależny od temperatury, w której trzymamy wiadro ze specyfikiem. Powinna być pokojowa, ok. 22-24 stopni.

Cud płyn gotowy. Rozcieńczamy go w stosunku 1:20 z wodą odstaną kranową i podlewamy.

Korzyści? Gnojówka z pokrzyw zawiera poza azotem, fosforem i potasem ( w ilościach samych z siebie nie wystarczających roślinie ), łatwo przyswajalne żelazo i magnez, a to wspomaga produkcję chlorofilu, co z kolei wpływa na zwiększoną asymilację. Dzięki temu roślina ma większą łatwość korzystania ze słonka (ciepła i światła),  lepiej też sięga po inne zasoby mineralne i lepiej magazynuje substancje zapasowe w komórkach. I to jest to o co nam chodzi.

Ja podaję gnojówkę z pokrzyw roślinom, głównie w fazie wzrostu, zazwyczaj łącząc ją z gnojówką z mniszka lekarskiego.

O innych preparatach roślinnych i ich zastosowaniu możecie poczytać tutaj:  naturalne nawożenie i ochrona…

3. Obornik

Obornik to nie owijając w bawełnę, to kupa, siki i ściółka  Nie polecę Wam używania w donicach obornika kupionego od jakiegoś dobrego gospodarza, co go fermentuje na pryzmie. Nie będę się wdawać w szczegóły dlaczego. Uwierzcie mi na słowo, to słaby pomysł.

W zależności od tego do jakiego zwierza należały powyższe, jakiej ściółki użyto do jego przemieszania i w jakich warunkach był fermentowany i przechowywany, oborniki mają różny skład mineralny i różną wilgotność. Istotne jest też czym zwierzęta były karmione, leczone itd.

Ale czy bydlęcy, czy owczy, czy koński, obornik zawiera substancje organiczne, oraz wszystkie składniki pokarmowe potrzebne roślinom: azot, potas, fosfor, wapń, magnez  i mikroelementy takie jak żelazo, moliben, bor, mangan, miedź i siarkę. Rozkładając się produkuje też sporą ilość dwutlenku węgla, potrzebnego roślinom.

Żeby dalej nie ciągnąć bez sensu tego wywodu, bo takich artykułów też w internecie jak kwiecia na łące, jeśli obornik w donicach na balkonie to ja osobiście zdecydowałabym się jedynie na workowany granulat. Na szczęście od kilku lat zaopatrzenie się w granulowany obornik nie stanowi żadnego problemu.

Jest wstępnie przetworzony (obornik zwyczajny w gruncie rozkłada się cztery lata) i można go nie tylko po prostu sypnąć do doniczki ale przygotować w formie płynnej do podlewania.

Najodpowiedniejsze do pomidorów będą granulaty bydlęcy i owczy.  Dawkowanie to matematyka, każdy przelicza sam 🙂

Pomidory nawożone obornikiem granulowanym mogą sporadycznie wymagać dodatkowego uzupełniania poszczególnych składników. Wynika to np. ze specyficznych potrzeb konkretnej odmiany. Staram się to uwzględniać w opisach w katalogu pomidorowym.

4. Reszta nawozów organicznych

…czyli mączka rogowa i kostna, suszona krew i inne koszmarki z rzeźni.

To też nawozy czysto organiczne. Problem w tym, że ich skład nie jest zrównoważony.

W mączce rogowej proporcje makroelementów wynoszą zwykle 5-30-0 , co za tym idzie azotu średnio na jeża, a za to zastarszająco zbyt wysokie stężenie fosforu (przynajmniej kilkadziesiąt razy wyższe niż np. w kompoście). Powoduje to utrudnione pobieranie składników pokarmowych z podłoża. No i brak potasu. Kompletnie nie dla pomidorów. A w donicy to same kłopoty. Argument ostatni, ale dla mnie osobiście bardzo ważny – mączka rogowa to produkt poubojowy z rzeźni. Moja wegetariańska dusza cierpi. Raz popełniłam eksperyment z mączką rogową i więcej tego nie uczynię, z przyczyn ideologicznych. Ale nikomu nie zabraniam, Wasza wola. Tak czy inaczej nie nadaje się ona do nawożenia bez dodatku innych nawozów i bez bardzo gruntownego przeliczania dawek wszystkiego.

5. KOMPOST

W zasadzie powinno być o nim na samym początku.

To jest część pod tytułem pochwała kompostu.Co mówi nam o kompoście Wikipedia?

Kompost – nawóz organiczny wytwarzany z odpadów roślinnych w wyniku częściowego, tlenowego rozkładu (butwienie) przez mikroorganizmy poprzez proces kompostowania.[…]

Kompostowanie przebiega w pryzmach kompostowych, kompostownikach lub specjalnych bioreaktorach. Pod pojęciem dojrzewania kompostu rozumieć należy zachodzące procesy rozkładu materiału organicznego składowanego w pryzmie kompostowej lub kompostownikach, który zazwyczaj trwa od kilku do kilkunastu miesięcy.

Kompost wzbogaca glebę w próchnicę, zwiększa żyzność gleby, zwiększa jej pojemność wodną i powietrzną. Sprawia, że gleba staje się przewiewna i pulchna. Poprawia wzrost i rozwój roślin. […] Kompost nie ma szkodliwego wpływu ani na rośliny czy też na zwierzęta w nim żyjące niezależnie od zastosowanej dawki.”

I wszystko to święta racja. Kompost jest dobry! Bardzo dobry! Ma jedną maleńką wadę jeśli chodzi o uprawy na balkonach – jest ciężki. Wagowo, żeby była jasność. Tak czy inaczej na moje oko jest niezastąpiony, ekologiczny i bardzo wygodny w użyciu, bo poprostu miesza się go z innym podłożem mniej zasobnym a lżejszym ( torf, włókno kokosowe, perlit, piasek) i mamy idealną mieszankę dla naszych pomidorów . Zasobów wystarczy im na długo, a jeśli dodatkowo sporządzimy gnojówki roślinne, w przypadku mini koktajlowych pomidorków niczego wiecej nie potrzebujemy.

Prosta mieszanka glebowa dla pomidorów

Żeby nie utrudniać: 2 części ziemi uniwersalnej na 1 część kompostu.

Checie trudniej? Zerknijcie tutaj

Powiecie, dobra, a skąd wziąć kompost jak się mieszka w bloku? Otóż, po pierwsze w bloku da się też samemu robić kompost, ale o tym inną razą 😉 Kompost można już od kilku lat kupić w sklepach ogrodniczych. Workowany. Bardzo dobrej jakości. Sprawdzałam.

Oczywiście w przypadku wielkoowocowych odmian, raczej niezbędne będzie dodatkowe nawożenie w fazie owocowania, ale można tu wprowadzić jakiś nawóz o zwiększonej zawartości potasu z granulowanych z pozycji nr 1, lub przejść na nawożenie mineralne.

I o tym mineralnym właśnie będzie następna część.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3 thoughts on “Pomidory jeszcze raz cz.II – nawożenie organiczne

  • 18/03/2019 o 07:44
    Permalink

    Ja kupiam w tym roku kompost granulowany. W Leroy Merlin jest na 100%.

    Odpowiedz
  • 02/03/2019 o 16:30
    Permalink

    I właśnie o ten kompost mam pytanie..szukam od dłuższego czasu, byłam w 2 centrach ogrodniczych i niestety niedostępny. Jedynie na allegro mają ale tylko 4 worki kurier może przywieźć. Jestem spod Warszawy jakieś namiary na kupno kompostu stacjonarnie??

    Odpowiedz
    • 03/03/2019 o 22:28
      Permalink

      Oh, bardzo trudne pytanie. Mieszkam w świętokrzyskim. Może na grupie je zadamy, tam nas więcej.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close