Podłoże dla warzyw – do siewu, rozsad i donic.

Aby warzywa wydawały obfite plony, poza oczywiście zapewnieniem im dobrego startu w postaci wyprodukowania zdrowej i zahartowanej rozsady, trzeba je posadzić w najlepszym dla niej podłożu.

W pojemnikach sprawa ta jest o tyle ułatwiona, że można stworzyć podłoże dokładnie dedykowane gatunkowi lub grupie gatunków, które zamierzamy wspólnie uprawiać.

Dlatego też, pierwszym podstawowym krokiem jest zrobienie rozeznania jaką ziemię preferuje dane warzywo. Jaki powinien być poziom pH, czy ziemia powinna być luźna i próchnicza, czy może cięższa z domieszką gliny. Czy nasi podopieczni będą zadowoleni z suchego podłoża, czy raczej preferują stałą, wysoką wilgotność. Wszystkie te dane pomagają dobrać odpowiednie składniki podłoża.

Sposoby są dwa. Można kupić gotowe podłoże, albo zrobić mieszankę samemu.

Z czego zrobić mieszankę?

Aby  zrobić dobrą ziemię pod warzywa do pojemników należy zaopatrzyć się w następujące składniki:

  • Torf wysoki odkwaszony (czasami jest niestety niezbędny, chociaż z przyczyn ekologicznych warto ograniczać jego użycie)
  • Włókno kokosowe
  • Piasek rzeczny
  • Glinkę
  • Ziemię liściową dla roślin lubiących bardziej kwaśny odczyn
  • Duuużo kompostu z pewnego źródła (najlepiej z własnego kompostownika, ale można już kupić kompost workowany o bardzo dobrej jakości)
  • Perlit
  • Mączkę skalną ( bazaltowa)

Wszystkie te składniki można kupić w dobrych sklepach ogrodniczych

Oczywiście nie koniecznie trzeba wszystkie kupić na raz, raczej należy najpierw przemyśleć jakiego rodzaju mieszankę będziemy potrzebowali i kupić te składniki, które będą do jej wykonania potrzebne. Chyba, że należycie do osób, które lubią mieć zapas wszystkiego, tak na wszelki wypadek .

Etap pierwszy – siew

siewki pomidorówNasiona warzyw jak zresztą wszystkie nasiona nie potrzebują na pierwszym etapie składników odżywczych, wszystko bowiem czego potrzebują mają zapakowane ze sobą.

Do siewu i kiełkowania używa się mieszanki ubogiej w substancje odżywcze. Pobudzi to rośliny do rozwoju w postaci budowania mocnego systemu korzeniowego.

Ważne niebywale, by podłoże takie było wolne od patogenów, nasion innych roślin i szkodników. Na tym etapie niezbędne nie są też pożyteczne mikroorganizmy.

Mieszanka do siewu, może więc składać się z :

  • Włókna kokosowego ( może być to luźne zmielone włókno kokosowe, lub brykiet)
  • Torfu odkwaszonego
  • Piasku rzecznego
  • Glinki wulkanicznej

I jak już wspominałam, można z tych składników zrobić własne podłoże, lub zakupić gotowca, których w tym momencie nie brak na rynku.

Dostępne w handlu gotowe mieszanki do siewu i pikowania z tego właśnie się składają. I dodatkowo z nawozu mineralnego w niewielkim stężeniu, lub nawozu organicznego w tych, które mienią się ekologicznymi. Ciekawe, że większość producentów nie umieszcza informacji  o składzie mieszanki na opakowaniu, zmuszając niejako potencjalnych klientów do kupowania kota w worku… przepraszam ziemi w worku. Nie wiem czym to jest podyktowane.  Ale uwaga, część z nich chwali się składem na swojej stronie internetowej, warto więc sięgnąć do tego źródła przed wyborem. Są też oczywiście chlubne wyjątki umieszczające wszystkie informacje lub np kod QR do nich.

Frakcja czyli grubość zmielenia materiału pod siew nie powinna moim zdaniem przekraczać 0-20mm, a pH winno mieścić się w widełkach 5,5-6,0 no ewentualnie 6,5 .Oczywiście w niezmielonym na pył podłożu rośliny też wykiełkują, ma ono jednak tendencje do zaskorupiania się przy wysychaniu.

Nie ułatwię Wam niestety zadania. Nie powiem, że podłoże tej firmy jest super, a tamtej do bani.

Udało mi się do tej pory wypróbować podłoża 7 firm i każde niestety miało jakieś wady. Nie do końca uważam jednak te wyniki za miarodajne, worki z ziemią zostały bowiem zakupione w różnych sklepach, a one jak wiadomo przechowują towar w różnych warunkach. Zdarzyły mi się w podłożu ziemiórki, cuchnący odór wskazujący na zatrzymywanie wody przez długi czas, zbyt duża ilość niezmielonego włókna kokosowego i nasiona chwastów. Trudno dociec przyczyny niektórych.

Musiałabym otrzymać podłoże do testów bezpośrednio od producenta, a na razie żaden się do mnie z taką propozycją nie zgłosił.

(Ledwo opublikowałam artykuł i już potrzebne sprostowanie. Właśnie otrzymałam odpowiedź mailową od firmy Hydrokomplet z propozycją przetestowania ich trzech podłoży – do wysiewu, do rozsady pomidora i papryki oraz do rozsady ogórków. Przeglądając w internecie oferty różnych producentów ze zdziwieniem skonstatowałam, że oferta tej firmy jest mi zupełnie nieznana, choć mieści się prawie po sąsiedzku, a stosuje w swoich produktach nawożenie organiczne. Napisałam więc maila z pytaniem o ich produkty i otrzymałam błyskawiczną odpowiedź)

Tak czy inaczej im mniej składników w takim podłożu tym lepiej ( jak na mój gust).

Etap drugi – rozsada

rozsadaMniej więcej w momencie gdy pojawia się pierwsza para liści właściwych, przychodzi czas na przesadzanie siewek. Teraz potrzebne będzie im umiarkowane zasilenie i stała wilgotność podłoża. Podłoże powinno więc być przepuszczalne, by nie tworzyły się zatory wilgoci, a bryła korzeniowa była odpowiednio natleniona; i wzbogacone o składniki odżywcze czy to w postaci organicznej czy mineralnej. Substancja organiczna jest dla roślin bardzo korzystna również ze względu na znajdujące się w niej mikroorganizmy, pobudzające roślinę do wzrostu.

Jest to czas na zastosowanie ziemi tzw. uniwersalnej lub dedykowanej do rozsad konkretnego gatunku.

Firmy prześcigają się w wymyślaniu nowych chwytów marketingowych mających nakłonić nas do wyboru ich produktu, ich prawo. Jednakże ziemia uniwersalna czy do warzyw czy do kwiatów to nic innego jak już wspomniana mieszanka torfu, piasku, kompostu i kilku mniej zazwyczaj obecnych składników, zaprawiona większą ilością nawozu mineralnego niż ta do siewu.

Osobiście wybrałabym jednak podłoża zaopatrzone zamiast niego w nawóz organiczny.

Dostępne są w ofercie wielu firm, podłoża dedykowane niejako do konkretnych gatunków warzyw, i nie będę z tym polemizować. Osobiście raz użyłam takiej dedykowanej ziemi do produkcji rozsady pomidorów i papryk, i rośliny rosły w niej dokładnie tak samo jak w ziemi uniwersalnej do kwiatów, a musiałam za nią zapłacić kilka złotych więcej. Ale nikomu nie chcę psuć zabawy, wszak najcenniejsze są własne doświadczenia. (może przy okazji testowania tego typu podłoży dowiem się czegoś więcej o różnicy ich składu w stosunku do składu podłoża uniwersalnego – na pewno podzielę się z Wami tą wiedzą)

Mamy więc podłoża bio, gdzie firmy chwalą się że torf do ich produkcji pochodzi z z naturalnych złóż, które stale poddawane są rekultywacji. I mamy ziemię uniwersalną zrobioną również w przewadze z torfu z dodatkiem sztucznego lub organicznego nawozu. Wybór utrudniają kuszące dodatki. Znalazłam kilka firm zaopatrujących swoje mieszanki w różnego rodzaju substancje organiczne, od Guano z Namibii  , po kompleksy humusowe i mykoryzy, algii i inne stymulatory. Z chęcią bym je przetestowała, ale póki co…

…robię dla swoich rozsad własną mieszankę.

 

  • 2 miary torfu wysokiego lub substratu kokosowego ( jeśli macie obiekcie w temacie tej rekultywacji torfowisk )
  • 1 miara kompostu
  • 1/2 miary piasku rzecznego

Dodatek perlitu w miarę potrzeby spulchnienia.

Dodatek glinki i mączki bazaltowej zapewni zestaw mikroelementów i poprawi strukturę

(przez dodatek mam na myśli stosunek 1:50 tak około czyli łyżeczkę na szklankę ;))

Przed sadzeniem można zastosować nawodnienie podłoża roztworem humusowym ( dowolnej firmy – proporcje odpowiednie do ilości podłoża)

Oprysk EM (efektywne mikroorganizmy, w ofercie kilku firm)

Dla Okry wzbogaciłam mieszankę o niewielki dodatek mączki rogowej.

pH podłoża można sprawdzić za pomocą papierków lakmusowych.

Do czystego, suchego naczynia należy wsypać grudkę ziemi, zalać ją wodą destylowaną i zamieszać. Następnie w takim roztworze moczy się papierek lakmusowy i przykleja go do ścianki naczynia. Po kilkudziesięciu sekundach zmieni kolor. Wtedy papierek można wyjąć i  porównać jego barwę, z kolorową skalą pH na opakowaniu papierków.

Oczywiście zasoby w takim podłożu starczają tylko na pewien czas, szczególnie co bardziej żarłocznym roślinom, i zazwyczaj trzeba wprowadzić fertygację czyli podlewanie roztworem wodnym nawozu mineralnego.

Etap trzeci – ostatni – ziemia do skrzyń i donic

okra burgundJeśli chodzi o zapełnienie pojemników na balkonach, to bardzo ciekawe są w tym przypadku substraty do zielonych dachów. Właśnie przyglądam się propozycjom jakie mają w tym temacie firmy.

Oprócz bowiem oczywistych właściwości takiej ziemi, jakie powinna posiadać, jest jedna kwestia spędzająca mi osobiście sen z powiek, a mianowicie ciężar. Dobre mieszanki do uprawy warzyw zawierają sporą ilość kompostu i są ciężkie. A jak już wielokrotnie wspominałam, balkonów raczej nikt nie konstruował z myślą o urządzaniu na nich warzywników. Jedna doniczka to nie problem, ale kilka  skrzyń o pojemności 300l  to już nie przelewki.

Na dziś nie znalazłam satysfakcjonującego mnie rozwiązania. Nie tracę jednak nadziei.

Do donic i skrzyń używam więc na razie mieszanki:

  • 2 miary torfu wysokiego lub substratu kokosowego
  • 2 miary kompostu
  • 2 miary perlitu

Stosuję też dodatek glinki i mączki bazaltowej, oraz mączki rogowej. Ziemi liściowej, którą akurat sama produkuję, kwasów humusowych i Efektywnych Mikroorganizmów w zależności przeznaczenia podłoża.

Z kupnych podłoży najlogiczniejszym rozwiązaniem pozostaje znów ziemia uniwersalna( lub podłoże do warzyw), którą jednak osobiście wzbogaciłabym o pewną ilość perlitu, jeśli jej nie posiada.

Ważne

Minerały z mączek skalnych, mączek rogowych i glinek uwalniają się bardzo wolno. Dlatego podczas ich stosowania praktycznie nie istnieje ryzyko przenawożenia.

Mączki bazaltowe, w zależności od źródła pochodzenia, mogą różnić się składem. Dlatego przed zakupem upewnij się jaki jest skład kupowanej przez Ciebie mączki, a w szczególności czy nie zawiera metali ciężkich w ilości ponadnormowej ( mączki bazaltowe nie są zazwyczaj zupełnie od nich wolne). Dobrze jest, jeżeli producent mączki przedstawia wyniki badań, potwierdzające niską zawartość metali ciężkich.

I końcowa uwaga

Jeśli kupujecie gotowe podłoże zasięgnijcie informacji o jego składzie. Jeśli nie ma go na opakowaniu, poszukajcie na stronie producenta. Dobrze jest wiedzieć w co sadzicie swoje rośliny, choćby ze względu na ewentualne nawożenie, lub zastosowanie różnych polepszających glebę produktów.

Istotna kwestia – zawsze sprawdzajcie datę pakowania ziemi. Powinna być wydrukowana dodatkowo na opakowaniu. Worki zeszłoroczne, lub co gorzej dwuletnie, przechowywane w złych warunkach, zapewnią Waszym roślinom moc wrażeń, niestety nie pozytywnych. A małe sklepy ogrodnicze, kwiaciarnie itp. czasami nie są wstanie zbyć wszystkiego co zamówiły na sezon.

Komentarz do “Podłoże dla warzyw – do siewu, rozsad i donic.

  • 11/04/2018 o 20:43
    Permalink

    Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga, bardzo przydatne informacje. Temat podłoża nie jest łatwym tematem zwłaszcza, gdy chce się, aby uprawa doniczkowa była maksymalnie „naturalna”. Ja dla moich balkonowych warzyw, z którymi przygodę zaczęłam rok temu mieszałam eko gotowca do warzyw z kompostem plus niewielki dodatek lokalnej ziemi z kretowisk. Jako nawóz gnojówka z pokrzyw od znajomej i biohumus. W tym roku myślę też o EM-ach. Dzięki za wskazówki i pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *