Kwiaty i zioła współrzędnie z warzywami, czyli oddział do zadań specjalnych.

Kwiaty i zioła współrzędnie z warzywami, czyli oddział do zadań specjalnych.

Rozsada warzyw już rośnie na parapecie. Czas pomyśleć o kwiatach i ziołach, które będą jej towarzyszyć.

Bazylia

bazylia Siam Queen

Cudowne zioło, aromatyczne i pięknie kwitnące. Jest niezliczona ilość odmian bazylii. Jedne pachną cytrusami inne tchną nutką cynamonu. Do wyboru, do koloru. Odmiany Siam Queen oprócz mocnego aromatu mają też niebywale ozdobne liście i kwiaty.

Bazylia jest doskonała partnerką dla wielu warzyw. Lubią jej towarzystwo pomidory i papryki.  Jej sąsiedztwo opóźnia atak mączniaka, a zapach odmiany anyżowej odstrasza ślimaki. Zdobi, korzystnie wpływa na otoczenie i rewelacyjnie smakuje w sałatkach. Prawda, że warto?

Dobrze jest zrobić rozsady bazylii, szczególnie tych bardziej ciepłolubnych odmian. Dzięki temu szybciej zapełnią przeznaczone dla nich miejsca w warzywniku. Siejemy w marcu, przesadzamy do gruntu po ostatnich przymrozkach.

Ogórecznik

ogórecznik

Poza tym, że przyciąga pszczoły, ogórecznik wytwarza saponiny, które wydziela przez system korzeniowy do ziemi, w której rośnie. Substancja ta jest bardzo korzystna dla roślin kapustnych – kalarepki, brukselki, brokułów. Sprawia że szybciej rosną i są bardziej odporne. Podobnie działa na groch zielony i groszek cukrowy. A w przypadku truskawek sprzyja zawiązywaniu się owoców. Ostatnim plusem ogórecznika są jadalne kwiaty i młode listki, doskonale nadające się do wczesno letnich sałatek. Może nie jest wybitnie ozdobny, ale cóż, nie każdy musi być piękny.

Ogórecznik siejemy do gruntu w kwietniu lub na początku maja.

Rumianek

rumianek

 

Powszechnie wiadomo, że rumianek jest doskonałym antyseptykiem. Siany w warzywniku chroni sąsiadów przed chorobami grzybowymi. Szczególnie dobrze dogaduje się z liściowymi przysmakami grządki szpinakiem, boćwinką, rukolą i mizunami.

Mięta pieprzowa posadzona w towarzystwie rumianku będzie bardziej aromatyczna.

Rumianek siejemy w kwietniu, w kolejnych latach sam będzie się wysiewał. Ma dość specyficzne z wyglądu siewki, które można po ich zlokalizowniu przepikować w bardziej porządane miejsca.

Kolendra

kolendra

Warto nie tylko ja posiać ale pozwolić kilku egzemplarzom zakwitnąć. Kwiaty kolendry są doskonałym wabikiem dla wielu pożytecznych owadów, a jednocześnie zapach kolendry odstrasza uciążliwe muchówki. Tam gdzie rośnie kolendra niechętnie lądują śmietki cebulanki, śmietki korzeniówki i połyśnice marchwianki.

Kolendrę siejemy w drugiej połowie kwietnia. Można zrobić to też wcześniej do doniczki. Jest dość delikatna lubi osłonięte od wiatru miejsce.

Akasamitki

Chyba już każdy wie, że ograniczają rozwój szkodliwych nicieni. Towarzystwo aksamitki jest w zasadzie wszędzie mile widziane, ale szczególnie zadowolone będą sałaty, brokuły i pomidory. Specyficzny zapach aksamitek odstrasza gryzonie. Nie macie gryzoni na balkonach? Szczęściarze. Ja niestety miewam takich gości.

Kwiaty aksamitek są jadalne, mają ciekawy, lekko cytrusowy posmak. Wabią pożyteczne owady, takie jak bzygi. Jest wiele odmian aksamitek, od miniaturowych po krzaczaste, można więc dobrać odpowiednią do wielkości pojemnika i ilości innych roślin, które zamierzamy w nim posadzić. Koniecznie czytajcie opisy odmian. Rozsadę można robić już teraz. Dzięki temu szybciej można cieszyć się kwitnącymi aksamitkami.

Nagietki

nagietki

Nagietków podobnie jak aksamitek jest odmian bezliku. Wszystkie w prostej linii pochodzą od lekarskiego protoplasty i wpływają na sąsiadów bardzo pozytywnie. Poza oczywistymi korzyściami współrzędności, mają szereg innych zalet. Są jadalne, doskonale sprawdzają się jako komponent domowych kosmetyków (maści z kwiatów nagietka leczą rany, i łuszczycę skóry). Natomiast napar, łagodzi dolegliwości żołądkowe. Róg obfitości. Do tego pięknie wyglądają.

Kto lubi szczególnie nagietka? Otóż pomidory, ogórki, groch, sałata i szparagi. A także marchew i rzepa.

Nagietki sieje się wprost do gruntu, gdy tylko temperatura dnia ustali się powyżej 10 stopni.

Czosnek ozdobny

czosnek ozdobny

Tak proszę Państwa. Nie tylko jego jadalna odmiana, ale również ozdobny kuzyn jest strażnikiem dla sąsiadów. Jego towarzystwo chroni przed kędzierzawością liści czy szarą pleśnią. Ma bardzo podobne właściwości do zwykłego czosnku i można z niego tak samo wytarzać preparaty do ochrony warzyw. Tylko kto poświęcałby na to, takie pięknoty. Za towarzystwo ozdobnego czosnku bedą wdzięczni: ogórek, pomidor, szpinak, sałata, burak oraz ziemniak.

Czosnek ozdobny sadzimy na jesieni, w skrzyniach można też na wiosnę. Można rozmnażać go z cebulek przybyszowych lub siejąc wytworzone na kwiatostanach mini cebulki napowietrzne, jest to jednak żmudny sposób. łatwiej kupić gotowe do zasadzenia cebule w sklepie ogrodniczym.

Nasturcja

nasturcja

Nie wyobrażam sobie warzywnika bez nasturcji. Jest piękna, jadalna i allelopatyczna. Uwielbiają ją dynie, sałaty i fasole. Ponieważ wabi mszyce warto posadzić ją w pewnym skupisku nieopodal roślin które chcemy ustrzec przed tymi amatorami roślinnych soków. Nie będą wstanie oprzeć się pokusie i wszystkie jak jeden mąż pomaszerują ku nasturcjom. Te zaś można wtedy potraktować specyfikiem z miodli czyli olejkiem neem i po sprawie. Jest też inny sposób, trzeba posadzić nasturcję w towarzystwie aksamitki, która zwabia bzygi. Już one rozprawią się z mszycami raz dwa.

Nasturcję wysiewamy od drugiej połowy kwietnia. Jest w handlu dostępnych wiele jej przepięknych odmian zarówno pnących jak i karłowych. Warto w kolejnych latach zebrać nasiona z własnych roślin.

Kocimiętka

kocimiętka

Jej największą zaletą oprócz fajnego wyglądu jest ochrona przed pchełkami ziemnymi. Warto więc posadzić ją przy rzodkiewce, rukoli i innych roślinach, które są narażone na ich ataki. Zapach kocimiętki odstrasza też komary, i przywabia pszczoły. Same pozytywy.

Kocimiętkę rozmnaża się poprzez podział kłączy, sadzonki wierzchołkowe, i siew. Do wyboru, do koloru. Można też kupić gotowe do wysadzenia młode rośliny. Dostępne są wiosną w centrach ogrodniczych.

Słonecznik

słonecznik

Jest w zasadzie w warzywniku jeden amator słoneczników, a mianowicie ogórek. Niebywale lubi jego towarzystwo. W mini warzywniku trudno byłoby uprawiać jego pełnowymiarową wersję, ale od czego są miniaturki. Mini słoneczniki będą tak samo miłe ogórkom, nie zabiorą tyle miejsca, i staną się przepiękną ozdobą gdy tylko zakwitną.

Słoneczniki siejemy bezpośrednio do gruntu na początku maja. RObienie rozsad ma sens tam gdzie młode rośliny są narażone na ataki ślimaków.

Hyzop

hyzop lekarski

Jest przepiękny z tymi swoimi granatowymi kwiatami. Uwielbiają go pszczoły i bielinek kapustnik. Należy więc postąpić strategicznie i posadzić go tak, by motyl wybrał hyzop zamiast jarmużu. Nie za blisko i nie za daleko. Ryzykowne? No cóż, jeśli w tej roli się nie sprawdzi, to napewno będzie pachnącą ozdobą.

Sadzonki hyzopu można kupić na wiosnę w centrum ogrodniczym. Jeśli jednak zdecydujecie się na własną rozsadę, to połowa marca to odpowiedni moment do wysiania hyzopu.

 

Oczywiście roślin ozdobnych, których allelopatyczne działanie służy warzywom jest więcej. WYmieniłam tu głównie te, które doskonale sprawdzą się nawet w mini ogródku i donicy. Warto przy najbliższych zakupach ogrodniczych zaopatrzyć się w nasiona tych pożytecznych roślin, lub wpisać do kalendarza zakup sadzonek gdy przyjdzie na to pora.

W czym posadzić rozsady warzyw.

W czym posadzić rozsady warzyw.

Najwyższy czas by pomyśleć w czym posadzić rozsady warzyw. Mi co roku towarzyszy pewien rytuał, znany wielu działkowcom i ogrodnikom. Mam na myśli zbieractwo kubeczków po jogurtach, opakowań po margarynach, warzywach i innych wiktuałach, oraz wycieczki do hipermarketów na dział z kwiatami, w celu zagarnięcia  plastikowych transporterów – wielopaków. Te ostatnie są nieocenione przy przenoszeniu i rozstawianiu rozsad. 

Kuwety, wielodoniczki i inne gotowce ze sklepów ogrodniczych są dla mnie absurdalnym wynalazkiem w tym recyclikowalnym nawale opakowań, jakim raczy nas przemysł spożywczy. Odstępstwem  maleńkim są doniczki z torfu, ale o tym już było.

  • Dla pomidorów, bakłażanów i papryk

    Pomidory, bakłażany i papryki wymagają w trakcie produkcji sadzonki dwukrotnego przesadzenia. Wzmacnia to ich system korzeniowy, i ogólnie wpływa korzystnie na rozwój rozsady. Dla nich zbieram trzy rodzaje pojemników.

  •  plastikowe małe tacki, które służą mi do siewu
  • kubeczki po jogurtach 250ml, do przepikowania
  • kubki po jogurtach 400ml lub 500ml, do przesadzenia rozsady

Dodatkowo potrzebne są plastikowe palety do małych kubków – jedna paleta mieści 24 kubki, oraz do dużych kubków z 12 lub 18 komorami. Dostaniecie takie w każdym markecie, który prowadzi sprzedaż doniczkowych, sezonowych kwiatów. Wystarczy poprosić Panią rozkładającą towar, ładnie się do niej uśmiechając.

  • Dla ziół, sałat i innych listków

    Tu preferuję opakowania po serkach lub margarynach jeśli robię większą ilość rozsad. Są niższe i szersze od kubeczków po jogurtach, i idealnie spełniają swoją rolę. Staram się dopierać takie, które pasują w komory palet, bo to bardzo ułatwia późniejsze uporządkowanie na parapetach i przenoszenie rozsad na balkon do zahartowania. 

    Listki i zioła sieję niezbyt gęsto i nie pikuję, wysadzam od razu na miejsce docelowe gdy tylko zrobi się cieplej.

  • Kwiatki

Większość sieję bezpośrednio do skrzynek, ale by przyspieszyć kwitnienie nemezji czy aksamitek, robię kilka rozsad. Dla nich zbieram plastikowe rynienki po kiełkach do siewu, i kubeczki po małych jogurtach do przepikowania.

W ten sposób pojemniki na rozsady nic nie kosztują. Po zakończonym sezonie, te które zbytnio się zużyły, trafiają do segregatora z plastikiem, a te które wytrzymały próbę czasu, umyte trafiają na półkę w garażu. Tam czekają na kolejny sezon.

kubeczki po jogurtach na rozsady
Wystarczy zostawić każde opakowanie po serku czy jogurcie
rozsada wychylona do światła
a kubeczki ustawić w plastikowym wielopaku na parapecie, pod kątem do światła
rozsada cebuli
Rozsada cebuli w rynience po pieczarkach.
Rozsada kwiatków w rynience po boczniakach.
hartowanie rozsad
Kubek w kubek na plastikowej palecie. Przenoszenie do hartowania zajmuje kilka minut.

Aspiryna w ogrodzie

Aspiryna w ogrodzie

Czy aspiryna  to lekarstwo również dla roślin?

Może część z Was używa aspiryny nie tylko w przypadku bólu głowy czy przeziębienia. Jeśli nie, chciałabym Was zachęcić do poszerzenia spektrum jej zastosowań. Aspiryna bowiem sprawdza się również w ogrodzie.

1. Zwiększa wzrost i wydajność roślin

Aspiryna zawiera aktywny składnik znany jako kwas salicylowy, pochodzący z kory wierzby. Kwas ten wzmacnia układ odpornościowy roślin (rośliny syntetyzują go naturalnie, ale w mniejszych ilościach). Dodatkowe podawanie go roślinom zwiększa ich odporność, co pomaga im zwalczać szkodniki i ataki mikrobiologiczne. Oprysk z aspiryny prowadzi do zwiększenia zawartości witaminy C w roślinie.

aspiryna w ogrodzie

Oprysk wzmacniający z aspiryny:

1 tabletka aspiryny (500) na 4,5 litra wody destylowanej (demineralizowanej) Aspirynę rozpuszczamy w wodzie ( w destylowanej lepiej się rozpuszcza), oprysk robimy w godzinach porannych, gdyż uwaga-lepiej jest wchłaniany przez rośliny, no i nie będą z nim stykać się pszczoły i inne zapylacze, dla których nie byłoby to wskazane.

(Należy zachować ostrożność podczas stosowania kwasu acetylosalicylowego w ogrodzie, ponieważ zbyt duże stężenie może spalić lub uszkadzać rośliny. Niewłaściwe użycie może prowadzić do powstania brązowych plam, poparzeń liści. Nie należy przekraczać 1 tabletki na 1 litr wody.)

2. Pomaga roślinom zwalczać choroby grzybowe.

Aspiryna w ogrodzie sprawdza się jako środek zapobiegający ZZ na pomidorach i ziemniakach. Należy w tym przypadku opryskiwać rośliny w przypadku aktywnego alertu (alerty dla swojego województwa sprawdzisz tutaj)

Odpowiednie stężenie to od 250 do 500 mg aspiryny na około 4,5 litra wody.  opryskujemy rośliny dwa lub trzy razy na miesiącu w równych odstępach. ​​Rozwiązanie jest skuteczne tylko przed pierwszą oznaką zarazy.

Na koniec dodam, że aspiryna przedłuża świeżość kwiatów ciętych, i poprawia zdolność szybkiego ukorzeniania sadzonek wierzchołkowych, wystarczy zanurzyć odcięty pęd w sproszkowanej tabletce.

W balkonowym warzywniku aspiryna pojawia się co 3 tygodnie. Oprysk dostają wszystkie rośliny. Nie zauważyłam, żeby którekolwiek reagowały negatywnie.