Jesienne pomidory

Sezon pomidorowy dobiega końca również u mnie. Krzaki wprawdzie są w dobrej kondycji, ale temperatury w nocy spadają poniżej 10 stopni, a to pomidorom nie w smak.

Dzisiejszy zbiór balkonowych pomidorów

Jesienne pomidory

Sporo zielonych marznie na krzakach, wyglądając na próżno słonecznego ciepła. Deszcz je obmywa, wiatr chłoszcze bez litości, aż żal bierze. Pękają przez to na potęgę. Nic to. Muszą sobie jakoś radzić.

Jesienne pomidory

Za kilka dni zdejmę wszystkie z krzaków i zostawię w dojrzewalni. A sezon pomidorowy 2017 zostanie oficjalnie zamknięty.

Już teraz jednak mogę pokusić się o skrótowe podsumowanie.

Sezon był rewelacyjny. Dzięki suchej pogodzie chorób w zasadzie nie było, niedobory chociaż występowały, nie stanowiły o plonowaniu. Oprysków ochronnych prawie nie robiłam. Takiego urodzaju pomidorów nie było w balkonowym warzywniku nigdy. Cieszy mnie to, a jednocześnie strasznie wysoko ustawia poprzeczkę na kolejny sezon, bo tylko po części czuję się matką tego sukcesu. Jeśli przyszły sezon nie będzie tak pogodowo łaskawy, trzeba będzie jednak pomysleć o zwiększeniu zabiegów ochronnych i pielęgnacyjnych.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *