Fasolka szparagowa w balkonowej skrzynce

Czy szparagowę fasolkę można uprawiać w balkonowych skrzynkach?

W zasadzie czemu nie.

Zacznę od tego, że uwielbiam szparagową fasolkę. Zawsze boleję nad jej wiosenną ceną i smucę się gdy jesienią pozostaje mi sięgać w jej temacie tylko do mrożonek. Na dokładkę smak kupnych zielonych odmian jakoś nie do końca mnie satysfakcjonuje. Żółte, że  owszem, można trafić całkiem w smaku przyzwoite, ale zielone  no umówmy się mocno odstają od ideału. Zdecydowałam więc, że zostanę w tym temacie samowystarczalna i jak postanowiłam tak zrobiłam.

Wybrałam w zeszłym  sezonie odmianę Mascotte, dedykowaną właśnie do pojemnikowej uprawy i nie zawiodłam się. Fasolka ta jest bardzo plenna, nie ma łyka i doskonale sprawuje się w balkonowych skrzynkach.

Wnioski w skrócie:

  • balkonowe skrzynki  z systemem nawadniania nadają się do uprawy karłowatych fasolek szparagowych.
  • doskonałym pomysłem było zrobienie rozsad w kubeczkach torfowych w czasie gdy w skrzynkach jeszcze rósł szpinak. Dzięki temu zaraz po ścięciu szpinaku, posadziłam fasolkę w dwóch skrzynkach i przyspieszyłam w ten sposób pierwszy plon.
  • Bardzo sensowne jest również wysiewanie fasolek co tydzień w kolejnej skrzynce. Ten sposób zapewnił mi świeżą fasolkę na obiad do późnej jesieni.

Chociaż fasola, jako gatunek należący do rodziny bobowatych, może korzystać z azotu atmosferycznego, dzięki symbiozie jej systemu korzeniowego z bakteriami asymilującymi azot, to  pozytywnie reaguje na nawożenie azotowe. Dlatego spokojnie można traktować ją w okresie wzrostu gnojówką z pokrzyw. Gdy zacznie kwitnienie, można rozpocząć nawożenie potasem czyli zmieniamy gnojówkę z pokrzyw na gnojówkę z żywokostu. Moje fasolki dzięki tym zabiegom kwitły dwukrotnie w sezonie.

Spośród szkodników najgroźniejsze są przędziorki, których aktywność wzmaga się przy suchej i słonecznej pogodzie, dlatego bardzo ważne jest ich zwalczanie już od czasu zauważenia pierwszych osobników lub objawów ich żerowania. Mnie również nie ominęła walka z nimi. Stosowałam opryski z HT (herbatka tymiankowa), która doskonale sobie  z nimi radziła. Wprawdzie nie wytrzebiała populacji do zera, ale na tyle ją uszczuplała, że znikłymi niedobitkami radziły sobie pożyteczne owadzie drapieżniki

Zdarzają się też mszyce, ale wystarczy posadzić obok w skrzynce nasturcję i zwabi ona prawie wszystkie te szkodniki. Robię tak od lat i rozprawiam się z mszycami w jedno popołudnie 🙂 Czego nie zwabią krzaki nasturcji zjedzą skorki i biedronki. Na tarasie mam kilka domków dla tych owadów i naprawdę są z nich pogromcy mszyc.

Ziemia z korzeniami fasoli po sezonie idzie u mnie na kompostownik. Zasili uprawy innych warzyw w kolejnym sezonie.

W tym roku popróbuję nowej odmiany ale pozostanę również wierna Mascotte, którą wysieję w kwietniu do torfowych kubeczków.

 

 

 

2 thoughts on “Fasolka szparagowa w balkonowej skrzynce

  • 02/03/2017 o 21:43
    Permalink

    Też myślałam o fasolce, dzięki za podanie nazwy.

    Odpowiedz
    • 03/03/2017 o 08:32
      Permalink

      Jest jeszcze druga odmiana którą będę w tym roku testować : Slenderette – do troszkę większych skrzynek

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *