Profilaktyka antypchełkowa

Profilaktyka antypchełkowa

Mieliście kiedyś pchełki ziemne w uprawach? Nic fajnego.

Te wredne stworki uwielbiają rzodkiewki, rukolę i inne kapustne, czyniąc poważne szkody. Wysoko na balkonach raczej się nie pojawią, ale w uprawach pojemnikowych na tarasie, czy na podwyższonej grządce, będzie im jak w raju.

Jest kilka sposobów na zniechęcenie pchełek do żerowania na naszych plonach:

  1. Zanim wysiejecie rukolę czy rzodkiewkę, przetrzymajcie do podkiełkowania ich nasiona w zwilżonej papce czosnkowej zmieszanej ze świeżymi trocinami ( do dostania w tartaku niestety). wysiewa się do ziemi już podkiełkowane nasiona, ale to w niczym nie przeszkadza. A nawet jeśli ten zabieg nie zniechęci pchełek jest świetną profilaktyką na zgorzel.
  2. Podlewanie wywarem z piołunu wieczorem. Pchełki mają awersję do tego zioła.
  3. Naturalnym odstraszaczem pchełek od warzyw jest nasturcja. W zasadzie nie tyle je odstrasza co wabi, bo jeśli położymy na talerz przed pchełką nasturcję i powiedzmy rukolę, to wybierze tą pierwszą. Sposób ten więc jest dobry w przypadku podwyższonych grządek, ale na balkon słabo się nada, z racji na wielkie zagęszczenie upraw.

 

Ukropem przędziorka

Ukropem przędziorka

Jak pozbyć się nieproszonego gościa w zimowanych na parapecie roślinach.

Wbrew pozorom problem jest dość częsty i niebywale drażniący, a z upływem czasu i zbliżającym się terminem zamieszkania rozsad na parapetach, nawet powiedziałabym palący.

U mnie przędziorki często dokuczają zimowanym sadzonkom batatów i papryk. Można całkowicie stracić nerwy, gdy nasz unikatowy egzemplarz egzotycznego gatunku oplotą pajęczynki. Zdarzyło się nawet, że kilka sadzonek poszło do spalenia bo nie mogłam sobie poradzić z rozrośniętą populacją mini pajączków.

I pewnego dnia oświeciło mnie. Skoro na mszyce gorący prysznic działa zabójczo, to dlaczego ja nie stosuję tej metody w przypadku przędziorków?

Ot zagadka.

Żeby jednak zabieg był skuteczny, trzeba spełnić kilka warunków:

  1. Niestety tradycyjny prysznic nic tu nie da. Całą koronę zaatakowanej rośliny trzeba zanurzyć w wodzie. To spore utrudnienie, ale w przypadku doniczki nie jest niewykonalne. Wystarczy nałożyć worek foliowy na doniczkę i szczelnie go zawiązać na pniu pacjenta, dość ciasno, by ziemia nie miała możliwości zbytnio wędrować. Przygotować wiaderko lub miskę z gorącą wodą i jedziemy z koksem.
  2. Woda musi mieć temperaturę 55 stopni C. Wyższa temperatura zabije nie tylko przędziorki, a niższa nic nie da. Trzeba więc uzbroić się w termometr i  przed zabiegiem zmierzyć temperaturę kąpieli.
  3. Zanurzenie ma trwać dwie sekundy i powtarzamy je trzy, cztero- krotnie w odstępach pięciosekundowych. To bardzo ważne. Przędziorki są dość upartymi przeciwnikami, a rośliny szczególnie te z delikatniejszymi listkami, jedynie krótką gorącą kąpiel mogą znieść bez szkody. 

Informuję, że powyższą metodę przetestowałam na cytrynie, którą skolonizowały mi gadziny w czasie mojej nieobecności. Pacjentka żyje, przędziorków brak. 

Nie biorę jednak odpowiedzialności za każdą roślinę, którą zanurzycie w ukropie 😉 Proponuję najpierw wykonać test na jednym listku i ściśle trzymać się czasu zanurzeń i przerw między nimi.

Powodzenia.

 

Ślimak ślimak wystaw rogi dam ci otręby żytnie

ślimak

Wiecie, że ślimaki są amatorami otręb? Otóż tak, są. Zwłaszcza żytnie otręby mają magiczną moc przyciągania. Żaden ślimak nie jest w stanie oprzeć się takiej przynęcie, i będzie pełzł do niej wytrwale i to szybciej niż zazwyczaj.
ślimak
Wprawdzie ta informacja bardziej przyda się w warzywniku konwencjonalnym niż na balkonie, ale i na balkon ślimaki potrafią zawędrować. Pułapki otrębowe nie są tak aromatyczne jak piwne, te przyciągają ślimaki z całego sąsiedztwa, ale jeśli w warzywniku odnajdziecie ślady ich żerowania, przynęta otrębowa nie pozwoli im na spokojną konsumpcję sałaty. Wieczorkiem można delikwentów wyzbierać dosłownie odrywając ich od talerza i… wysłać na daleką delegację. Nie polecam skazywania ich na banicję  w najbliższym sąsiedztwie, nawet jeśli bardzo Was taki pomysł będzie kusić, bo zwięrzątka, jak wiadomo potrafią być bardzo wierne

Do czego wykorzystać skorupki jajek w warzywniku.

skorupki jajek w warzywniku

Skorupki od jaj są w moim warzywniku bardzo pożądanym surowcem.

Skorupki jaj składają się w ponad 95%  z minerałów. Głównie węglanu wapnia (37%), który jest niezbędny roślinom do zrównoważonego wzrostu i owocowania. Znajdują się w nich również: magnez, potas, żelazo i fosfor w zacnej ilości oraz taki śladowy pierwiastek jak mangan. Jeśli wszystkie te powody nie są wystarczające, aby zainteresować się wykorzystaniem skorupek jaj w ogrodzie, wspomnę nieśmiało, że za ich pomocą można ograniczać ekspansje ślimaków, a nawet pozbyć się wizyt takich nieproszonych gości jak sarny( sarny bardzo nie lubią zapachu jaj). Na mój taras sarny nie zaglądają, więc do tego skorupek jaj nie używam  .

Czytaj dalej

Zaprawianie nasion – ekologiczne sposoby

zaprawianie nasion

Czy zaprawiać nasiona przed wysianiem, i czym?

Do niedawna zupełnie się tym nie kłopotałam. Wrzucałam nasiona w przypadkową ziemię zakupioną w sklepie ogrodniczym i czekałam niecierpliwie, aż wykiełkują.

Kilka lat temu, po kolejnej nieudanej próbie skiełkowania jakiegoś bardzo opornego gatunku zaczęłam szperać wokół tematu i okazało się, że sposobów na przygotowanie nasion do siewu jest wiele. Co więcej mogą one nie tylko zapobiegać ewentualnym infekcjom, ale również wzmacniać i odżywiać świeżo wypuszczony kiełek. Wprawdzie nie tego szukałam, ale przeczytane mądrości zapadły mi w pamięć i od tamtego czasu troszkę z zaprawianiem nasion eksperymentowałam.

Jako, że temat na czasie, bo pierwsze siewy już tuż, tuż. Dobra, przyznam się, niektóre nawet już poczynione , postanowiłam skrobnąć o zaprawianiu nasion, krótki tekścik.

Ekologiczne sposoby przygotowania nasion do siewu.

Czy zaprawianie nasion jest niezbędne? Osobiście uważam, że nie. Ale istnieją pewne szczególne okoliczności, o których poniżej, w których jednak warto pokusić się o jakieś drobne dodatkowe zabiegi przed siewem.

Od razu wspomnę, że jeśli chodzi o taką ekologię, ekologię, to uważa się, że najlepiej wybierać jak najmocniejszy materiał siewny, wyselekcjonowany i własnoręcznie wyprodukowany w chronionych, ekologicznych warunkach. Co za tym idzie, nie należy ingerować w jego wschody. Siejemy czyli w ziemię i czekamy, ewentualnie po wschodach usuwamy egzemplarze wyglądające niewyraźnie (znaczy te co bez rutinoskorbinu ). Wybaczcie.

Czytaj dalej