Balkonowy warzywnik we wrześniu i październiku

Muszę przyznać, że jesień ze swoimi niekończącymi się deszczami nie sprzyjała ani fotografowaniu, ani ogólnie ogrodowym pracom. Stąd też dokumentacji jest mało i nie jest zbyt imponująca. Dlatego jesienne miesiące w tym roku wszystkie razem.

Długo na tarasie dojrzewały ostre papryki, opierały się też chorobom grzybowym pomidory, a truskawki w zasadzie nie przestały owocować do dziś.

Wrzesień

…deszczowy ale ciągle zielony. Nie nadążaliśmy w zasadzie z przerabianiem pomidorów i bakłażanów. Zrobiłam sporo słoików lutenicy, przeciery pomidorowe, zupy… aż łezka w oku się kręci.

 

Październik

…nie był lepszy. Kilka wręcz upalnych dni i deszcz, deszcz, deszcz…

Powoli zaczęłam likwidować pomidory, zostało tylko kilka najbardziej odpornych na grzybowe infekcje. Zebrałam większość papryk i nim się obejrzałam zrobił się listopad.

chwilę później pojawiły się przymrozki, a ja wyjechałam i taras pozostał samotny nie do końca posprzątany w oczekiwaniu na kolejny sezon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close