Bakłażany w donicach

Ten post miał powstać już w sierpniu. Ajajaj, ale czas leci. No to jedziemy...

Bakłażany w donicach sezon 2017

W tym roku bakłażanów miałam naprawdę dużo. Duuuuużo. Siałam jakby taras był rozciągalny, potem żal mi było selekcjonować, koniec końcom bakłażany w donicach miałam na tarasie, pod tarasem, na trawniku i na schodach  czyli dosłownie wszędzie. Najbardziej zaskoczyła mnie czerwona odmiana Red Turkish, bo tak z wyglądu to wydawała mi się niejadalna. Aaaa, nic właśnie, jadalna i to całkiem, chociaż odrobinę goryczki jednak ma. Szczególnie jeśli damy jej solidnie dojrzeć.

Plenność przeszła moje najśmielsze oczekiwania, każdy krzak wydał conajmniej kilka owoców, ale byli też rekordziści, którzy zrodzili ich po kilkanaście. A wszystko dzięki pogodzie. Lato w moim rejonie było w tym roku upalne, suche i chociaż zmuszało mnie do joggingu slalomem z konewkami, dwa a nawet trzy razy dziennie to bakłażanom bardzo się podobało.

 

Wymagania czyli co bakłażan lubi

Pewnie się powtarzam, bo już jakiś post o bakłażanach w zeszłym roku był, ale dla porządku...

Bakłażan lubi ciepło. Optymalna temperatura dla bakłażana wynosi 24–28°C w dni słoneczne, a w pochmurne około 22–25°C. W nocy należy utrzymywać temperaturę powyżej 15°C — najlepiej 18–20°C — przy niższej roślina wyhamuje wzrost. W donicy na tarasie nie ma z tym problemu. Jeśli noc zapowiada się chłodna wystarczy na krzaczek narzucić kubraczek z włókniny.

Bakłażan źle toleruje zarówno nadmiar, jak i niedobór wody.  Ograniczamy nawadnianie przy chłodnej pogodzie, a zwiększamy podczas upałów. Optymalna wilgotność podłoża powinna wynosić 75% pełnego nasycenia, w okresie owocowania — 80–85%.  Jednym słowem lejemy konewę pod krzak rano i wieczorem jeśli mamy upał, a jeśli jest zimno tylko konewę rano. U mnie w tym roku nawet dwie konewki wody w ciągu dnia potrafiły zniknąć bez śladu, więc w te najbardziej upalne dni zostawiałam jeszcze na podstawce do pełna by po powrocie popołudniu do domu nie zastać oklapniętych krzaków.

 

 

Bakłażan ma bardzo duże wymagania pokarmowe, nieco wyższe od tych, jakie ma papryka. Pobiera składniki pokarmowe równomiernie przez cały okres wegetacji, Trzeba więc nawozić go systematycznie. Bardzo ważne jest kontrolowanie stopnia zasolenia podłoża, Bakłażan bowiem źle reaguje na wysokie stężenie soli w podłożu.

Robiłam to następująco: przez pierwszy okres, do momentu kwitnięcia fertygowałam krzaki odżywką tą samą której używam do pomidorów i papryk NPK 4:3:8 do każdego podlewania. W czasie kwitnienia, zmieniłam odżywkę na taką o zwiększonej ilości fosforu i potasu NPK+Mg 9:9:27 + (3), by na koniec przejść na nawóz siany o przedłużonym działaniu NPK+Mg  10:12:14+ (2) raz w tygodniu. Sprawdziło się

Odmiany tegoroczne warte powtórzenia

bakłażan apple green
Apple Green

Odmiana, która bardzo mi się spodobała. Wprawdzie ma dość twardą skórkę, ale owoce nie mają ani cienia goryczki. Bardzo plenny, odporny na choroby.

 

Ronde de Valence

Czernyj Krasawiec

Odmiana rosyjska. Mniej plenna ale o większych owocach. Bardzo smaczna. Niestety takie samo zdanie miały ślimaki. Będę chciała w przyszłym sezonie troszkę inaczej ją nawozić. Może uda mi się zwiększyć plenność.

Striped Calliope

Calliope to piękny, owalny, bakłażan w stylu azjatyckim. Super do zbiorów we wczesnym stadium, smaczny z miękką skórką. Bardzo mi podpasował. Wprawdzie to F1, ale dodatkową jego zaletą jest odporność na niższe temperatury.

Listada di Gandia

Kolejny pasiak. Bardzo plenny o niesamowicie smacznych sporych owocach.  Na zdjęciu jeszcze w fazie niemowlęcej. Zrywalam je dopiero po osiągnięciu wielkości podobnej do sklepowych bakłażanów. Zostaje na stałe na tarasie.

Red Turkish

Tak, ta pomarańczowa piłeczka to też bakłażan. Bardzo ozdobny i całkiem jadalny. Ma goryczkę ale po posoleniu można ją dokumentnie zniwelować. Poza tym młode owoce prawie jej nie mają. Za to widok krzaka jest... no, wart powtórzenia. Doskonale nadaje się do grillowania i na Lutenicę,

Round de Valence

Piękne, czarne owoce o ciekawym kształcie i wielkości grejpfrutów. Wspaniała odmiana do farszu, bardzo delikatna w smaku. Długo się zastanawiała, by dosłownie pod koniec sierpnia obsypać się owocami. U mnie napewno wróci w przyszłym sezonie.

Odmiany podłużne mimo atrakcyjnego wyglądu i plenności bez zarzutu, plasuję jednak na dalszych miejscach. Większość z nich ma specyficzny kwaskowaty posmak, który mi akurat nie przeszkadza, ale... 

Odmiany karłowe o malutkich owocach, są śliczne. Takie Patio F1 wygląda naprawdę bajecznie obsypane tymi drobnymi owockami. Nadają się do bukietów, choć nie są zbyt trwałe. Są też jadalne, można je np. grillować z pomidorami i serem, ale mają sporo pesteczek. Jeśli interesują Was walory tylko kulinarne, i musicie wybierać między tymi odmianami a wielkoowocowymi, to sugeruję jednak te ostatnie.

5 thoughts on “Bakłażany w donicach

  • 14/10/2017 o 06:51
    Permalink

    Aniu piękne , prawdziwa uczta dla oczu .W ubiegłym roku miałam tego Long Purple , nasiona dostałam jako bakłażana chińskiego .Bardzo plenny i smaczny . Tylko właśnie taki cienki .
    W tym roku uprawiałam Black Beauty f1 .Krzak silny , owoce jak malowane .Niestety
    zimne noce w lipcu i plon tylko średni .
    Zrobiłam pastę z bakłażana .Wyglądała jak brudna ścierka .Smak nawet dobry , ale
    ten kolor .

    Odpowiedz
  • 21/09/2017 o 21:57
    Permalink

    Bardzo to optymistyczne, że Red Turkish nadaje się do jedzenia, gdyż mam wielką ochotę wysiać je w przyszłym roku, a warzywo tylko ozdobne to jednak nie całkiem warzywo 🙂
    I jeszcze jakieś białe, zgrabniutkie, całkiem do wielkich jajek podobne. Na Amazon.de sklep ogrodniczy ma nasiona Mini White F1. Wiem, że fotografuje się najładniejsze okazy, ale chyba jednak się skuszę, gdyż wyglądają bardzo atrakcyjnie.
    Zawsze wydawało mi się, że bakłażany są bardzo wymagające i kapryśne, ale chyba jednak nie aż tak, gdyż tydzień temu, w sklepie ogrodniczym, zauważyłam w kącie pawilonu szklarniowego nie sprzedane sadzonki, a wśród nich – bakłażany z bardzo małymi, ale całkiem już dojrzałymi owocami. Wytrzymały cały sezon i nawet owocowały (po jednym bakłażanie na krzaczku, ale liczy się sam fakt) w doniczkach 9×9 cm!

    Odpowiedz
    • 22/09/2017 o 06:42
      Permalink

      Z małych zgrabniutkich miałam tylko yellow egg, ale były niejadalne niestety i w tym roku już ich nie powtarzałam. Ich niejadalność nawet nie dotyczyła smaku, wprawdzie miały goryczkę, ale do zniesienia. Problemem były nasiona. W zasadzie były takimi małymi sakiewkami na nasiona, „mięska” tam nie było wcale. Zaciekawiłaś mnie tymi Mini White F!. Jeśli są białą wersją Patio F1 to są jak najbardziej do jedzenia.

      Odpowiedz
  • 21/09/2017 o 12:54
    Permalink

    Aniu jak zwykle pięknie to opisałaś, zaraziłaś mnie tymi bakłażanami 😉 Czy to się nazywa „bakłażanoholizm” :))

    Odpowiedz
    • 21/09/2017 o 13:04
      Permalink

      Albo oberżynoholizm 😉 Będę jeszcze dodawać szczegółowe opisy odmian do katalogu, więc zaglądnij Uleńko za jakiś czas. Opiszę również te podłużne, a miałam ich naprawdę sporo. Ja wiem że zjadaczy bakłażanów jest zdecydowanie mniej niż zjadaczy pomidorów, ale bakłażany też są cool. I można z nich wyczarować fajne potrawy.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close