Kukurydza w donicach

Kukurydza w donicach

Nie ozdobna, nie cukrowa a popcornowa.

Popełniłam takową w tym sezonie i chciałabym podzielić się z Wami wrażeniami.

Wybrałam odmianę karłową, o  zwartym pokroju i niskich krzakach. Na początku maja posadziłam po  3 ziarenka do małych doniczek, po czym przesadziłam gotowce do skrzynek i doniczek.

 

Krótka historia popcornu

Co wiecie o popcornie? Że robi się go z kukurydzy? To fakt. Każdy popcorn powstaje z kukurydzy ale nie z każdej będzie popcorn. Na tą smakowitą przekąskę nadają się ziarna szczególnych odmian, które pod wpływem wysokiej temperatury z hukiem pękają.

Informacja o tym, kto po raz pierwszy uprażył kukurydzę ginie w mrokach dziejów. Pewnikiem jakaś indianka przez zamyślenie powiesiła garnek z kolbami nad ogniskiem zapominając wcześniej nalać do niego wody. Huk jakiego narobiły pękające ziarna wydał się mieszkańcom wioski odgłosem wydanym przez pradawnych bogów i popcorn wszedł zarówno do jadłospisu jak i do kanonu sztuki użytkowej ( czytałam gdzieś, że Indianie robili sobie z niego naszyjniki)

Odmian kukurydzy pękającej jest sporo wbrew pozorom. Lepiej, spora część kukurydz uważanych za ozdobne to odmiany pękające. Taka np. Strawberry Popcorn to odmiana typowo ozdobna, ale uwaga, można ją chrupać przy domowym seansie filmowym.

 

Na start zanim posadziłam rozsady zmieszałam ziemię warzywną z dolomitem. Dwie łyżki dolomitu na 20l ziemi. Kukurydza potrzebuje sporo magnezu i wapnia. Tak przygotowana donica i skrzynka czekały na lokatorów. Po posadzeniu przez pewien czas podlewałam gnojówką z pokrzyw 1:20, a po miesiącu zaczęłam podawać bydlęcy obornik w ilości garść na pojemnik. Tak mniej więcej.  Jako, że rośliny wyglądały ładnie nie zmieniałam niczego. Czyli raz na tydzień garstkę granulowanego obornika mieszałam z wierzchnią warstwą ziemi i tyle. Zakwitła, kolby się zawiązały.

A plon?

Z każdej rośliny zebrałam 2 do 3 kolb. Niezbyt dużych i nie zawsze w pełni uzębionych. To ich zdjęcia widzicie w tym poście. No i jak? Chyba nie jest najgorzej. Wydaje mi się jednak, że gdybym nawozu dawała troszkę więcej byłoby jeszcze lepiej. Z jednej rośliny można zbierać 4-5 kolb jeśli jest odpowiednio nawożona.

Nie spotkały mnie żadne choroby, nie miałam żadnych szkodników. Zupełnie inaczej niż w przypadku kukurydzy cukrowej, która nie doczekała zbiorów – bynajmniej nie ja zebrałam jej plon. Opchał się nią wredny mysior, który przywędrował na taras

nic sobie nie robiąc z gromów nad głową.

Czy w przyszłym sezonie będzie kukurydza na balkonie? Będzie. Mam zakusy na conajmniej dwie nietypowe odmiany.

Marzy mi się Indian Berries Popcorn i Mini Blue Popcorn, chociaż ta druga ma dość wysokie rośliny. Jeśli nie uda mi się sprowadzić tych odmian postawię na Strawberry Popcorn, jest sprzedawana jako kukurydza ozdobna w Polsce.

 A tym czasem moje kolby suszą się w kuchni czekając na swoje 5 minut wielkiego huku.

Bakłażany w donicach

Bakłażany w donicach

Ten post miał powstać już w sierpniu. Ajajaj, ale czas leci. No to jedziemy…

Bakłażany w donicach sezon 2017

W tym roku bakłażanów miałam naprawdę dużo. Duuuuużo. Siałam jakby taras był rozciągalny, potem żal mi było selekcjonować, koniec końcom bakłażany w donicach miałam na tarasie, pod tarasem, na trawniku i na schodach  czyli dosłownie wszędzie. Najbardziej zaskoczyła mnie czerwona odmiana Red Turkish, bo tak z wyglądu to wydawała mi się niejadalna. Aaaa, nic właśnie, jadalna i to całkiem, chociaż odrobinę goryczki jednak ma. Szczególnie jeśli damy jej solidnie dojrzeć.

Plenność przeszła moje najśmielsze oczekiwania, każdy krzak wydał conajmniej kilka owoców, ale byli też rekordziści, którzy zrodzili ich po kilkanaście. A wszystko dzięki pogodzie. Lato w moim rejonie było w tym roku upalne, suche i chociaż zmuszało mnie do joggingu slalomem z konewkami, dwa a nawet trzy razy dziennie to bakłażanom bardzo się podobało.

 

Wymagania czyli co bakłażan lubi

Pewnie się powtarzam, bo już jakiś post o bakłażanach w zeszłym roku był, ale dla porządku…

Bakłażan lubi ciepło. Optymalna temperatura dla bakłażana wynosi 24–28°C w dni słoneczne, a w pochmurne około 22–25°C. W nocy należy utrzymywać temperaturę powyżej 15°C — najlepiej 18–20°C — przy niższej roślina wyhamuje wzrost. W donicy na tarasie nie ma z tym problemu. Jeśli noc zapowiada się chłodna wystarczy na krzaczek narzucić kubraczek z włókniny.

Bakłażan źle toleruje zarówno nadmiar, jak i niedobór wody.  Ograniczamy nawadnianie przy chłodnej pogodzie, a zwiększamy podczas upałów. Optymalna wilgotność podłoża powinna wynosić 75% pełnego nasycenia, w okresie owocowania — 80–85%.  Jednym słowem lejemy konewę pod krzak rano i wieczorem jeśli mamy upał, a jeśli jest zimno tylko konewę rano. U mnie w tym roku nawet dwie konewki wody w ciągu dnia potrafiły zniknąć bez śladu, więc w te najbardziej upalne dni zostawiałam jeszcze na podstawce do pełna by po powrocie popołudniu do domu nie zastać oklapniętych krzaków.

 

 

Bakłażan ma bardzo duże wymagania pokarmowe, nieco wyższe od tych, jakie ma papryka. Pobiera składniki pokarmowe równomiernie przez cały okres wegetacji, Trzeba więc nawozić go systematycznie. Bardzo ważne jest kontrolowanie stopnia zasolenia podłoża, Bakłażan bowiem źle reaguje na wysokie stężenie soli w podłożu.

Robiłam to następująco: przez pierwszy okres, do momentu kwitnięcia fertygowałam krzaki odżywką tą samą której używam do pomidorów i papryk NPK 4:3:8 do każdego podlewania. W czasie kwitnienia, zmieniłam odżywkę na taką o zwiększonej ilości fosforu i potasu NPK+Mg 9:9:27 + (3), by na koniec przejść na nawóz siany o przedłużonym działaniu NPK+Mg  10:12:14+ (2) raz w tygodniu. Sprawdziło się

Odmiany tegoroczne warte powtórzenia

bakłażan apple green
Apple Green

Odmiana, która bardzo mi się spodobała. Wprawdzie ma dość twardą skórkę, ale owoce nie mają ani cienia goryczki. Bardzo plenny, odporny na choroby.

 

Ronde de Valence

Czernyj Krasawiec

Odmiana rosyjska. Mniej plenna ale o większych owocach. Bardzo smaczna. Niestety takie samo zdanie miały ślimaki. Będę chciała w przyszłym sezonie troszkę inaczej ją nawozić. Może uda mi się zwiększyć plenność.

Striped Calliope

Calliope to piękny, owalny, bakłażan w stylu azjatyckim. Super do zbiorów we wczesnym stadium, smaczny z miękką skórką. Bardzo mi podpasował. Wprawdzie to F1, ale dodatkową jego zaletą jest odporność na niższe temperatury.

Listada di Gandia

Kolejny pasiak. Bardzo plenny o niesamowicie smacznych sporych owocach.  Na zdjęciu jeszcze w fazie niemowlęcej. Zrywalam je dopiero po osiągnięciu wielkości podobnej do sklepowych bakłażanów. Zostaje na stałe na tarasie.

Red Turkish

Tak, ta pomarańczowa piłeczka to też bakłażan. Bardzo ozdobny i całkiem jadalny. Ma goryczkę ale po posoleniu można ją dokumentnie zniwelować. Poza tym młode owoce prawie jej nie mają. Za to widok krzaka jest… no, wart powtórzenia. Doskonale nadaje się do grillowania i na Lutenicę,

Round de Valence

Piękne, czarne owoce o ciekawym kształcie i wielkości grejpfrutów. Wspaniała odmiana do farszu, bardzo delikatna w smaku. Długo się zastanawiała, by dosłownie pod koniec sierpnia obsypać się owocami. U mnie napewno wróci w przyszłym sezonie.

Odmiany podłużne mimo atrakcyjnego wyglądu i plenności bez zarzutu, plasuję jednak na dalszych miejscach. Większość z nich ma specyficzny kwaskowaty posmak, który mi akurat nie przeszkadza, ale… 

Odmiany karłowe o malutkich owocach, są śliczne. Takie Patio F1 wygląda naprawdę bajecznie obsypane tymi drobnymi owockami. Nadają się do bukietów, choć nie są zbyt trwałe. Są też jadalne, można je np. grillować z pomidorami i serem, ale mają sporo pesteczek. Jeśli interesują Was walory tylko kulinarne, i musicie wybierać między tymi odmianami a wielkoowocowymi, to sugeruję jednak te ostatnie.

Balkonowe arbuzy

Balkonowe arbuzy

Uprawa arbuzów w donicach i pojemnikach.

Po raz pierwszy  w balkonowym warzywniku  testowałam możliwości uprawy arbuzów w pojemnikach na balkonie. Kiedy zobaczyłam w internecie zdjęcia tuneli foliowych z równiutkimi rzędami krzaków arbuzowych puszczonych w pionie, które swój początek mają w sakwach na oko 30l ze sztucznym podłożem, stwierdziłam, że chociaż takich cieplarnianych warunków nie jestem wstanie moim arbuzom zapewnić, to spróbować można.

No tak, sprawa nie jest beznadziejna. Owszem, nie jest to uprawa samoobsługowa, ale gdyby poświęcić jej odpowiednią uwagę podejrzewam, ze mogłaby spełniać marzenia o własnych pełnowymiarowych arbuzach prosto z krzaka. A czy się opłaca…mmmmmm….nie

balkonowe arbuzyW tym roku kilogram arbuza kosztował w promocyjnych cenach 0,78gr. Nie ma najmniejszej szansy by ta cena pokryła koszty uprawy tego zacnego owoca. I to bez znaczenia czy w pojemnikach czy w gruncie. Niemniej niezrażona bezsensownymi kosztami, wykonałam rozsady, które docelowo wylądowały jako zapchajdziury w zbiorczych pojemnikach z ogórkami, pomidorami i kabaczkami.

To oczywisty błąd, bo arbuzy są bardzo wymagające nawozowo. Nie mówiąc o tym, że potrzebują solidnego podlewania. Nie bardzo jednak miałam wybór, w tym zagęszczeniu jakie zafundowałam sobie na tarasie w tym roku.

Rosły więc sobie, niezbyt zadbane, dostając tylko to co reszta roślin w ich pojemnikach i wydały na świat potomstwo gabarytów dość zaskakujących na przedstawicieli swego gatunku, a mianowicie od piłeczki pingpongowej po piłkę do siatkówki

Nie żebym spodziewała się jakiegoś spektakularnego wyniku typu bicie rekordu wielkości…
arbuzy balkonowe

Nie ujęło im to jednak niczego w smaku, bo są słodkie i absolutnie dojrzałe. Szczególnie posmakowały nam te z jasnym, kremowym środkiem. Tak, są dojrzałe, choć takie miniaturowe.

Czy ponowię próby w przyszłym sezonie? Sama nie wiem. Może gdybym przeznaczyła jedną skrzynię tylko na kawony… hmmm, chyba jednak wolę ogórki. Plon jest dużo obfitszy, zastosowanie kulinarne bardziej zróżnicowane, a i popyt jakby większy. Tak myślę dziś, a co będzie na wiosnę, czas pokaże.

arbuz balkonowy Mini Love Jakie odmiany wybierać jednak, jeśli zdecydujecie się na dubel mojego eksperymentu? Polecam Mini Love, jest docelowo niezbyt duży, ładnie przyrasta, i ma słodziutki smak.

Bardzo wdzięcznie zaprezentował się też Srebrjany Krasavec. Odmiana rosyjska o jasnej skórce. Pycha, mimo że moje Krasawce nie są większe od piłki do lacrossa, słodziuchne są. Tak naprawdę powinny być pełnowymiarowymi arbuzami, ale w takiej mini wersji też są spoko.

Ostatni kawon którego polecę to również rosjanin – Sybirskie Ognie, ciemna skórka, krwisty miąższ, doskonale znosi chłody i ma krótki okres wegetacji.

Ten sezon był dość łaskawy, balkonowe arbuzy mimo moich zaniedbań nawozowych nie chorowały i małe czy duże, jednak wydały owoce, głównie za sprawą upalnego lata. Oby kolejny….a, no tak, w kolejnym nie ma planów na kawony

To chyba tyle o arbuzach. Bynajmniej w tym roku.

Balkonowy warzywnik w sierpniu

Balkonowy warzywnik w sierpniu

Sierpień minął tak błyskawicznie, że nim się obejrzałam zrobiła się połowa września. A działo się w warzywniku sporo. Oto fotogaleria  z sierpnia. Bardzo przyjemne i obfite plony. Pogoda była bardzo łaskawa dla pomidorów i papryk. Wprawdzie bez podlewania nie byłoby takich zbiorów, ale coś za coś. Sucha aura oszczędziła moim podopiecznym grzybowych problemów.

Informuję Cię, że strona używa plików cookies(tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć ich używanie w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. więcej informacji o plikach cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close